Zwolnienia grupowe w Rafako

Liczba pracowników, których obejmie procedura zwolnień grupowych w Rafako w Raciborzu została zmniejszona z 325 do 276 – to wynik negocjacji pomiędzy zarządem spółki i organizacjami związkowymi. 
 
Porozumienie w sprawie zwolnień grupowych weszło w życie 2 października. Ich powodem jest planowany przez zarząd Rafako outsourcing części zadań wykonywanych obecnie przez pracowników spółki - Podczas rozmów udało nam się przekonać pracodawcę do ograniczenia skali zwolnień i to jest najważniejsze. Co równie istotne, jest realna szansa, że liczba osób, których dotkną zwolnienia grupowe ostatecznie będzie jeszcze mniejsza – mówi Wiesław Oleszowski, przewodniczący Solidarności w Rafako. 
 
W wyniku negocjacji termin zakończenia procedury zwolnień grupowych został wydłużony do 31 lipca przyszłego roku. Pierwotnie redukcja miała się zakończyć wraz z końcem marca 2018 roku. - Uzgodniliśmy, że zwolnienia zostaną podzielone na 3 tury. Pod koniec marca po zakończeniu 2 tury zwolnień przeprowadzimy jeszcze jedne negocjacje. Celem tych rozmów będzie ponowne przeanalizowanie sytuacji i ocena, czy przekazanie do outsourcingu poszczególnych działów jest rzeczywiście konieczne – mówi Wiesław Oleszowski. 
 
Jak informuje przewodniczący, zwolnieniami grupowymi zostaną objęci przede wszystkim pracownicy niezwiązani bezpośrednio  z produkcją. - Jednym z elementów wsparcia dla pracowników, których dotkną redukcje będzie pomoc profesjonalnej firmy pośrednictwa pracy, która pomoże im znaleźć nowe zatrudnienie. W naszym zakładzie zostanie również utworzone stanowisko Powiatowego Urzędu Pracy, które będzie obsługiwać zwalnianych pracowników tu na miejscu – mówi szef zakładowej Solidarności. 
 
W porozumieniu dotyczącym zwolnień grupowych zawarto również klauzulę społeczną, która gwarantuje wszystkim pracownikom objętym zwolnieniami indywidualne podejście ze strony pracodawcy. - Chodzi szczególnie o osoby w trudnej sytuacji życiowej np. samotnie wychowujące dzieci, czy też rodziny, w których oboje małżonków jest zatrudnionych w Rafako. W takiej sytuacji pracę straci tylko jedno z małżonków, nawet jeśli oboje znajdą się na liście do zwolnienia – tłumaczy Oleszowski.    
 
To już kolejna w ostatnich latach redukcja zatrudnienia w Rafako. W styczniu 2017 roku w firmie zakończył się program dobrowolnych odejść, w wyniku którego z pracy zrezygnowało 128 pracowników. 
 
Powodem zwolnień grupowych w Rafako jest bardzo trudna sytuacja w branży producentów sprzętu i urządzeń dla energetyki węglowej. Wynika ona przede wszystkim z coraz bardziej restrykcyjnych obostrzeń polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej. Przed kilkoma tygodniami minister energii Krzysztof Tchórzewski publicznie poinformował, że ostatnią dużą inwestycją w energetykę węglową ma być budowa nowego bloku energetycznego w Elektrowni Ostrołęka. - Jeśli tak się stanie, zostaną nam tylko remonty i serwis, a to zdecydowanie za mało. Próbujemy szukać kontraktów za granicą,  szczególnie w krajach, gdzie nie obowiązuje antywęglowa polityka UE. Jednak przy dużej konkurencji wejście na zagraniczne rynki jest bardzo trudne – podkreśla Wiesław Oleszowski. 
 
Należąca do Grupy PBG spółka Rafako w Raciborzu jest generalnym wykonawcą bloków energetycznych i największym w Europie producentem kotłów. Firma zatrudnia niespełna 1800 pracowników.

łk