Zestresowany, czyli mniej wydajny

Pracownicy w Polsce należą do najbardziej zestresowanych w Europie.  Zdecydowana większość pracodawców lekceważy ten problem, mimo że długotrwały stres odbija się nie tylko na zdrowiu pojedynczych pracowników, ale także na kondycji firm.
 
Jak wynika z badania „The Workforce View in Europe 2017”, przeprowadzonego przez firmę ADP, zajmującą się świadczeniem usług w zakresie kadr i płac, aż 46 proc. polskich pracowników często stresuje się swoją pracą, a co piąty stresu związanego z miejscem pracy doświadcza codziennie. W badaniu zrealizowanym przez ADP wzięli udział także Francuzi, Niemcy, Włosi, Holendrzy, Hiszpanie, Szwajcarzy i Brytyjczycy, ale to w naszym kraju odsetek zestresowanych pracowników był najwyższy. 
 
Dr Katarzyna Orlak, psycholog ze Stowarzyszenia Zdrowa Praca podkreśla, że podobne wnioski płyną również z ostatniego raportu opracowanego przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy. – Połowa Polaków narażona jest na stres w pracy. Oczywiście czymś innym jest subiektywne odczucie stresu, a czymś innym stres obiektywny, związany z warunkami pracy, który może wywołać negatywne skutki, zniszczyć zdrowie pracownika i zmniejszyć poziom efektywności w firmie – mówi dr Katarzyna Orlak.
 
Kiedy stres zaczyna być groźny?
Do pewnego momentu stres może być mobilizujący – Zaczyna być groźny wówczas, gdy obciążenie organizmu przekracza zdolność kompensacyjną, czyli wtedy, gdy pracownik nie posiada zasobów, żeby sobie z nim poradzić samodzielnie, ale również gdy np. nie ma osoby, którą mógłby poprosić o pomoc – dodaje psycholog. Podkreśla, że najgroźniejszy jest długotrwały stres, czyli taki, który kumuluje się przez dłuższy okres. – Jeżeli organizm nie odpoczywa, nie regeneruje się, to wtedy po dłuższym czasie dobrniemy do punktu, w którym przekroczymy swój próg tolerancji i zaczną się pojawiać negatywne efekty – mówi dr Orlak.
 
W skrajnych przypadkach stres może prowadzić nawet do śmierci z przepracowania, jednak na co dzień przejawia się na różne sposoby. Jak podkreśla specjalistka, reakcje na stresogenne sytuacje w pracy można podzielić na: fizjologiczne np. zwiększone ciśnienie krwi, przyspieszony rytm serca, emocjonalne, m.in. nerwowość i drażliwość, poznawcze, czyli obniżenie poziomu koncentracji i większą skłonność do zapominania oraz behawioralne – zachowania agresywne i częstsze popełnianie błędów.
 
Firma też traci
Długotrwały stres wśród pojedynczych pracowników może przekładać się także na spadek produktywności całej firmy czy organizacji. – Nie pracujemy na takim poziomie efektywności, na jakim moglibyśmy pracować. Dla firmy oznacza to spadek zysków, ponieważ nie zarabia tyle, ile mogłaby zarobić. Mnożenie błędów na poziomie jednostkowym wpływa na globalne funkcjonowanie organizacji – mówi dr Katarzyna Orlak.
 
Stres może prowadzić także do zwiększenia rotacji i absencji pracowników, co zawsze generuje dodatkowe koszty nie tylko dla pracodawców, ale także dla ZUS. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, tylko w zeszłym roku łącznie Polacy spędzili na zwolnieniach lekarskich 200 milionów dni. Wiele dolegliwości zdrowotnych było związanych z pracą zawodową. Najczęstszy powód L4 stanowiły problemy z układem mięśniowo-szkieletowym, stres znalazł się na drugim miejscu.
 
Relacje interpersonalne
Mimo poprawiającej się sytuacji na rynku pracy w dalszym ciągu jednym z najistotniejszych czynników wywołujących stres jest niepewność związana z pracą. – Dopiero od ubiegłego roku pojawiają się przesłanki do mówienia o tym, że mamy rynek pracownika. Do tej pory stroną posiadającą silniejszą pozycję byli pracodawcy. To często oznacza przewagę mało partnerskich stosunków pracy, w których pracownik jest tylko trybikiem w procesie produkcyjnym czy usługowym – dodaje Agnieszka Lenartowicz-Łysik z Biura Szkoleń Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność.
 
Zbyt duże lub niewystarczające obciążenie pracą, posiadanie zbyt wysokich lub zbyt niskich kwalifikacji, słabo sprecyzowane obowiązki, a także brak perspektyw awansu czy rozwoju to z kolei czynniki, które również mogą wywoływać stres, ale są związane z organizacją pracy w firmie. Zdaniem dr Agnieszki Lenartowicz-Łysik problem mogą stanowić również nieodpowiednie relacje interpersonalne oraz brak właściwej komunikacji. Chodzi przede wszystkim o umiejętność przekazywania informacji zwrotnej, czyli takiej, która może skorygować zachowanie pracownika.
 
W rękach pracodawców 
Większość pracodawców w naszym kraju nie zauważa problemu stresu w pracy i nie zdaje sobie sprawy z jego konsekwencji. – 85 proc. pracodawców nie posiada planu redukcji stresu związanego z pracą i nie prowadzi systematycznych działań w tym zakresie. Politykę antystresową powinno kształtować się na poziomie całej organizacji, zespołów roboczych, a także pojedynczych pracowników, skupiając się przede wszystkim na eliminowaniu źródeł stresu – zaznacza dr Katarzyna Orlak. Podkreśla, że stres organizacyjny może zostać obniżony np. poprzez wdrożenie odpowiednich systemów zatrudniania i oceniania pracowników, a także projektowanie systemu szkoleń, które powinny być organizowane w nawiązaniu do potrzeb pracowników. Jednak każde tego typu działanie powinno zostać poprzedzone rzetelną diagnozą źródeł stresu w konkretnym miejscu pracy.
 
Agnieszka Konieczny
źródło foto: pixabay.com/CC0