Zamiast komplikować system podatkowy, lepiej obniżyć PIT dla wszystkich

„Piątka Kaczyńskiego” w szkolnej skali ocen na pewno nie zasługuje na „piątkę”. Szczególnie chodzi tutaj o zerową stawkę podatku PIT dla pracowników do 26. roku życia. To rozwiązanie wygląda dobrze tylko na pierwszy rzut oka, bo jego konsekwencje będą fatalne. Po pierwsze należy zapytać, co będzie z młodym pracownikiem, kiedy skończy już 26 lat. Pracodawca z okazji urodzin podwyższy mu wynagrodzenie o 20 proc? Raczej mało prawdopodobne. A może go zwolni i zatrudni kogoś młodszego? To niestety bardziej realny scenariusz.
 
Po drugie, część pracodawców pewnie wykorzysta preferencje podatkowe dla młodych pracowników, aby po prostu zatrudniać ich na niższych stawkach. Pracodawcy, którzy tego nie zrobią, będą z kolei musieli jakoś wytłumaczyć swoim starszym pracownikom, dlaczego chłopak zaraz po szkole dostaje więcej pieniędzy niż oni. Jak to zrobią? Nie mam pojęcia.
 
Po trzecie wreszcie, komplikowanie systemu podatkowego zawsze stwarza pole do nadużyć i kombinatorstwa. Można sobie np. wyobrazić sytuację, w której przedsiębiorca przepisuje firmę na swoje osiemnastoletnie dziecko i dzięki temu przez 8 lat w ogóle nie płaci podatku dochodowego. To tylko jeden z przykładów możliwych patologii.
 
Innymi słowy młodzi pracownicy niekoniecznie zyskają na zerowym podatku dochodowym. Za to ten pomysł na pewno spowoduje olbrzymie zamieszanie praktycznie w każdym zakładzie pracy oraz konflikty między pracownikami. Jeśli chcemy zachęcić pracodawców do zatrudniania młodych pracowników, można to zrobić na dziesiątki innych, bardziej przemyślanych sposobów.
 
Z kolei jeśli rządzący chcą realnie zmniejszyć opodatkowanie pracy – co jest jednym z głównych postulatów NSZZ Solidarność – należy po prostu obniżyć podatek dochodowy dla wszystkich. Ta propozycja co prawda również padła na konwencji PiS, ale jak to zwykle bywa, diabeł tkwi w szczegółach. To, co chce zrobić rząd, czyli zwiększyć koszty uzyskania przychodu i obniżyć PIT o 1 punkt procentowy, to zdecydowanie za mało. Pracownik zyska w ten sposób maksymalnie tylko kilkadziesiąt zł miesięcznie.
 
Postulowana przez Solidarność znacząca obniżka podatku PIT spowodowałaby również automatyczny wzrost świadczeń emerytalnych. Emeryci mieliby więcej pieniędzy co miesiąc. To na pewno byłoby dla nich lepsze niż jednorazowa „trzynastka” w maju tego roku, która zostanie wypłacona jedynie po to, aby mogli w lepszych nastrojach pójść na wybory do europarlamentu i zagłosować na odpowiednią listę.
 
Trudno jest mieć zastrzeżenia do rozszerzenia programu „Rodzina 500+” pod warunkiem, że zostaną tu wprowadzone sensowne kryteria dochodowe. Pobieranie tego świadczenia przez ludzi o bardzo wysokich dochodach jest zwyczajnie niesprawiedliwe ze społecznego punktu widzenia. Nie trzeba chyba nikomu wyjaśniać dlaczego. Niestety jednak może się okazać, że w podwójnym roku wyborczym racjonalne argumenty mogą nie mieć żadnego znaczenia. 
 
komentarz Dominika Kolorza, przewodniczącego śląsko-dąbrowskiej Solidarności
not. łk