Zagrożenie zażegnane

Rozporządzenie do ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw zostało podpisane przez ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego i czeka już tylko na publikację – wynika z nieoficjalnych informacji, do których dotarł Tygodnik Śląsko-Dąbrowski. W efekcie starań Solidarności wykreślono z niego zapisy wprost zagrażające funkcjonowaniu polskiego górnictwa.

Znowelizowana ustawa o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw została podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę w sierpniu tego roku. Stanowi ona ważną część rządowych działań antysmogowych. Celem ustawy jest eliminacja z rynku najgorszej jakości paliwa – mułów i flotokoncentratów oraz zwiększenie kontroli nad sprzedawcami węgla. Jednak dla branży górniczej większe znaczenie niż sama ustawa ma rozporządzenie wykonawcze do niej, które określa parametry jakościowe węgla dopuszczonego do sprzedaży klientom indywidualnym. Przeciągające się przez wiele tygodni prace nad rozporządzeniem budziły coraz większy niepokój strony społecznej. Związkowcy alarmowali, że w kolejnych wersjach tego dokumentu pojawiały się zapisy eliminujące polski węgiel z sektora komunalno-bytowego, co doprowadziłoby do konieczności likwidacji części kopalń lub nawet upadłości spółek węglowych. – W wyniku działań Solidarności to zagrożenie zostało zażegnane i rozporządzenie zostało podpisane w kształcie akceptowalnym dla branży wydobywczej – mówi Bogusław Hutek, przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność

Elementem rozporządzenia, który może mieć niekorzystny wpływ na kondycję spółek węglowych, jest zapisany w tym dokumencie parametr dotyczący dopuszczalnej ziarnistości miałów energetycznych wykorzystywanych w instalacjach o mocy od 50 do 100 MW. Chodzi przede wszystkim o piece używane przez przedsiębiorców m.in. z branży ogrodniczej czy w piekarniach. – W tej kwestii osiągnęliśmy kompromis. Jeszcze przez 2 sezony grzewcze, czyli do połowy 2020 roku, będzie obowiązywał okres przejściowy, w którym najniższej jakości miał będzie mógł być spalany w tego typu instalacjach. W ten sposób przedsiębiorcy zyskają czas na wymianę pieców, a spółki węglowe będą mogły wdrożyć inwestycje pozwalające zagospodarować ten węgiel w inny sposób – tłumaczy Bogusław Hutek.

Solidarność zabiega również o spotkanie z przedstawicielami rządu dotyczące korekt w programie „Czyste Powietrze”, który zakłada dofinansowania do termomodernizacji domów oraz wymiany przestarzałych pieców. Chodzi m.in. o uwzględnienie w programie elektrofiltrów kominowych jako kilkakrotnie tańszej alternatywy dla wymiany całej instalacji grzewczej. Elektrofiltry są przystosowane do montażu przy starych piecach, a ich koszt to od 2 do 3 tys. zł.
Kolejnym postulatem związku jest wsparcie w ramach programu „Czyste Powietrze” rozwoju nowoczesnych technologii węglowych, w tym przede wszystkim tzw. „błękitnego węgla”.

Rozpoczęcie produkcji na szeroką skalę tego bezdymnego paliwa pozwoli w ocenie Solidarności osiągnąć cele ekologiczne w postaci ograniczenia niskiej emisji, a jednocześnie przyczyni się do rozwoju branży wydobywczej. – „Błękitny węgiel” mógłby zostać wciągnięty do rządowych działań antysmogowych np. poprzez ulgi podatkowe dla osób, które zdecydują się na ogrzewanie tym paliwem swoich domów – wskazuje Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności. – Przedstawiciele rządu powoli zaczynają przyznawać nam rację, że sama termomodernizacja nie wystarczy i program „Czyste Powietrze” musi zostać uzupełniony. Jesteśmy już po wstępnych ustaleniach dotyczących rozpoczęcia rozmów na zasadzie „okrągłego stołu” dotyczących zmian w programie – dodaje szef śląsko-dąbrowskiej „S”.

Łukasz Karczmarzyk