Za to, co zrobiliście, grozi kara śmierci

15 grudnia w cechowni kopalni Staszic w Katowicach odsłonięto tablicę upamiętniającą górników, którzy w grudniu 1981 roku zorganizowali strajk w tym zakładzie. W uroczystości wzięli udział m.in. prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek, przedstawiciele zarządu kopalni oraz reprezentanci zakładowej Solidarności. Tablicę poświęconą tragicznym wydarzeniom w kopalni Staszic ufundowało Oddziałowe Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Katowicach. 

Historia strajku w kopalni Staszic i pacyfikacji Domów Górnika jest mało znana i nie funkcjonuje w społecznej świadomości. Po wprowadzeniu stanu wojennego w cechowni tej katowickiej kopalni odbyła się masówka, podczas której powołany został Komitet Strajkowy. Do protestu przystąpiło ok. 800 osób, ale 14 grudnia w godzinach popołudniowych strajk został rozwiązany. Część załogi nie podporządkowała się tej decyzji i nie zamierzała przerywać strajku.

Następnego dnia w godzinach porannych oddziały ZOMO rozpoczęły pacyfikację kopalni. Po wyłamaniu bramy zakładu przez pojazd opancerzony zomowcy wpadli do łaźni łańcuszkowej i spałowali przebywających tam górników. Części z nich udało się uciec do pobliskiego lasu i znajdujących się w pobliżu kopalni domów górnika. Pozostałych uczestników strajku przewieziono do komend milicji w Katowicach i w innych miastach.

Na tych działaniach pacyfikacja strajkujących górników nie została zakończyła. Oddziały ZOMO rozpoczęły szturm na domy górnika. Zomowcy wtargnęli na klatki schodowe, rozpoczęło się pałowanie i "ścieżka zdrowia". Po tej akcji wszystkich górników zebrano przed budynkami i trzymano na kilkunastostopniowym mrozie. – Przez cały czas stałem na śniegu, w kapciach i w dresie. Podszedł do nas oficer MO i powiedział: „Prawo stanu wojennego pozwala takich jak wy rozstrzelać. Pracujecie w zakładzie zmilitaryzowanym. Za to, co zrobiliście, grozi kara śmierci”. Wyciągnął z kabury pistolet i trzymając lufą skierowaną ku niebu, kontynuował: „Możemy was tu pod ścianą rozstrzelać” – relacjonuje dr Zenon Szmidtke, który w grudniu 1981 roku pracował w kopalni Staszic i był świadkiem pacyfikacji domów górnika.

Z akt Służby Bezpieczeństwa wynika, że podczas strajku w kopalni Staszic i pacyfikacji Domów Górnika zatrzymane zostały 454 osoby. Przeszło 150 z nich internowano, przeciwko czterem wszczęto śledztwa, 22 górników zostało ukaranych przez kolegium ds. wykroczeń.

aga/źródło: IPN Katowice
źródło foto: zbiory Zenona Szmidtke