Za smog w dużej mierze odpowiadają samochody

Zanieczyszczenie powietrza spowodowane transportem samochodowym jest równie groźne dla życia i zdrowia ludzi, co pyły pochodzące z pieców komunalnych – czytamy w raporcie Najwyższej Izby Kontroli opublikowanym we wrześniu 2018 roku. Przyczyny smogu są inne w zależności od lokalizacji. O ile w małych miejscowościach za zjawisko tzw. niskiej emisji odpowiada głównie wszystkim spalanie śmieci lub kiepskiej jakości węgla w przestarzałych przydomowych piecach, to w największych miastach takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław czy Katowice za smog odpowiada przede wszystkim transport samochodowy. 
 
Do najgroźniejszych substancji znajdujących się w spalinach samochodowych należą m.in. tlenek węgla, tlenki siarki oraz tlenek i dwutlenek azotu. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBZIE) w 2016 roku transport drogowy łącznie odpowiadał za emisję ponad 32 proc. tlenków azotu. Z kolei w latach 2014-2017 w czterech wspomnianych już miastach roczne stężenie tlenku azotu wahało się od 148 do 158 proc. dopuszczalnego poziomu. Długotrwałe wdychanie powietrza zanieczyszczonego tym gazem może ograniczyć dotlenienie organizmu, zmniejszyć odporność na infekcje, spowodować zaburzenia oddychania i wywoływać alergie. – Tlenki azotu silnie negatywnie oddziałują na układ oddechowy, krwionośny czy nerwowy człowieka. Są też odpowiedzialne m.in. za smog fotochemiczny i powstawanie np. ozonu – mówi prof. Wojciech Gis z Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie.
 
Jak podkreśla prof. Wojciech Gis, inne bardzo niebezpieczne substancje emitowane przez samochody to cząstki stałe zawarte w spalinach silnikowych. Chodzi o pyły PM 1, PM 0,1, PM 0,01. Cząstki te mogą odkładać się w pęcherzykach płucnych, wywołując choroby płuc, m.in. astmę oskrzelową. – Najmniejsze mogą przedostawać się do krwiobiegu, mózgu, serca, wątroby, nerek, śledziony i powodować dysfunkcje układu krwionośnego oraz tych narządów – dodaje specjalista. 
 
Jednak smog to nie tylko spaliny. Za emisję cząstek PM 10 do atmosfery odpowiedzialne są także pyły z opon, klocków hamulcowych powstające podczas hamowania pojazdów oraz kurz znajdujący się na jezdni. Ruch samochodowy odpowiada także emisję metali ciężkich, związaną np. ze zużywaniem bieżnika opon lub układu hamulcowego.
 
Rozwiązaniem problemu może być ograniczanie ruchu samochodowego w centrach aglomeracji i zachęcanie mieszkańców do korzystania z transportu zbiorowego. Tego typu działania podejmuje coraz więcej miast, wśród nich Katowice. W stolicy Górnego Śląska trwa budowa trzech centrów przesiadkowych. Kierowcy przyjeżdżający spoza Katowic będą mieli możliwość zostawienia samochodu i dojechania do pracy środkami komunikacji miejskiej. Każdego dnia do Katowic wjeżdża ponad 120 tys. samochodów z ościennych miejscowości. Jednak o tym, czy ich kierowcy rzeczywiście skorzystają z centrów przesiadkowych, zdecyduje przede wszystkim jakość komunikacji miejskiej. 
 
Agnieszka Konieczny
źródło foto: pixabay.com/CC0