Weszli do siedziby PGG. Czekają na rozmowy

Grupa 40 reprezentantów 9 central związkowych z Polskiej Grupy Górniczej czeka od rana 27 listopada w siedzibie władz spółki na rozpoczęcie rozmów w sprawie podwyżek płac w kopalniach PGG. Związkowcy zapowiadają, że nie opuszczą budynku, dopóki nie uzyskają gwarancji realizacji swoich postulatów. 
 
Od 20 listopada w spółce trwa spór zbiorowy. Związki zawodowe domagają się podwyżek płac zasadniczych w 2020 roku oraz włączenia tzw. dodatków gwarantowanych do sumy, na podstawie której naliczane będą nagroda barbórkowa i nagroda roczna, czyli tzw. „czternastka”. – Zarząd miał  czas do 26 listopada, aby spełnić nasze żądania. Nie zrobił tego, więc zgodnie z ustawą powinien bezzwłocznie przystąpić do rozmów. Dla nas bezzwłocznie to nie jest 5 grudnia, tylko dzisiaj, dlatego właśnie dziś przyjechaliśmy, weszliśmy do budynku i czekamy na rozmowy. Będziemy czekać do skutku – powiedział  Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej "Solidarności", a zarazem szef związku w PGG podczas briefingu prasowego przed gmachem spółki. Przypomniał, że strona związkowa jasno sformułowała, jakiego wzrostu płac oczekuje. – Myśmy zaproponowali 12 proc., a prezes nie przedstawił żadnej propozycji. 2 czy 3 proc. to też przecież jest propozycja, ale ona nie padła – powiedział szef górniczej "S". Dodał, że związkowcy oczekują też od zarządu przedstawienia planu techniczno-ekonomicznego na przyszły rok, chcą wiedzieć, ile węgla  firma ma wydobyć i jaka ma być jej przyszłość. Ocenił, że jeżeli zarząd PGG pod koniec listopada wciąż nie wie, ile będzie wydobywać w przyszłym roku i mówi o konieczności kolejnych analiz, to jest to postępowanie niepoważne. 
 
Lider górniczej „Solidarności” zwrócił uwagę, że PGG ma w tym roku osiągnąć taki sam poziom wydobycia, jak w poprzednim. – Skoro w 2018 roku zysk wyniósł prawie 500 ml zł i nie zmieniły się ceny, to dlaczego zysk za ten rok ma wynieść 160 mln (przeszło trzykrotnie mniej niż w 2018 roku – przyp. red.), co takiego się stało? – pytał Bogusław Hutek.
 
Na rozmowy z zarządem w sprawie podwyżek oczekują przedstawiciele 9 central związkowych: NSZZ „Solidarność”, Związku Zawodowego Górników w Polsce, MZZ „Kadra”, WZZ „Sierpień’80”, NSZZ „Solidarność’80”, Związku Zawodowego Pracowników Dołowych, Związku Zawodowego Ratowników Górniczych w Polsce, ZZ Jedności Górniczej i ZZ Maszynistów Wyciągowych.
 
1 sierpnia 13 central związkowych działających w PGG skierowało do zarządu spółki cztery postulaty. Dotyczyły one podwyżek płac od 2020 roku o 12 proc., przedłużenia zapisów porozumienia z kwietnia 2018 roku w sprawie dopłat do dniówek w wysokości od 18 do 32 złotych, włączenia tego tzw. dodatku gwarantowanego do sumy, na podstawie której naliczane będą nagroda barbórkowa i „czternastka” oraz wypłacenia pracownikom PGG rekompensaty za listopad i grudzień 2019 roku. Realizację drugiego i czwartego postulatu strony uzgodniły w porozumieniach podpisanych 23 września. Wszyscy pracownicy PGG otrzymają do 10 grudnia jednorazową premię w wysokości 860 zł brutto, a tzw. dodatki gwarantowane do dniówek zostaną w przyszłym roku utrzymane. Pozostałe postulaty miały być przedmiotem dalszych negocjacji prowadzonych m.in. w oparciu o wyniki finansowe spółki po trzech kwartałach tego roku. W związku z fiaskiem rozmów prowadzonych 20 listopada, w PGG rozpoczął się spór zbiorowy.
 
ny