Spór zbiorowy w Muzeum Historii Katowic

Pracownicy Muzeum Historii Katowic od wielu miesięcy bezskutecznie upominają się o podwyżki wynagrodzeń. O swoich problemach zamierzają informować podczas zbliżającej sięNocy Muzeów.

Osoby, które 19 maja odwiedzą Muzeum Historii Katowic, otrzymają ulotki poświęcone sytuacji pracowników tej instytucji. Organizatorem akcji jest zakładowa organizacja Solidarności. – Pozostali pracownicy popierają naszą akcję i deklarują, że się do niej przyłączą. To pokazuje, jak bardzo są zdeterminowani – mówi Michał Dzióbek z Solidarności Muzeum Historii Katowic. Zaznacza, że wynagrodzenia znacznej części pracowników placówki są zbliżone do poziomu płacy minimalnej. Najmniej zarabiają opiekunowie ekspozycji oraz pracownicy administracji i obsługi.Na problem niskich wynagrodzeń pracownicy muzeum próbowali zwrócić uwagę prezydenta Katowic.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy skierowali do Marcina Krupy dwie petycje w tej sprawie, ale do tej pory na żadną z nich nie otrzymali odpowiedzi.Natomiast na początku maja związkowcy przekazali dyrekcji muzeum swoje postulaty. Najważniejsze z nich dotyczą podwyższenia wynagrodzeń wszystkich pracowników o 800 zł brutto i wliczenia premii regulaminowej do wynagrodzenia zasadniczego. 10 maja pracodawca poinformował stronę związkową o odrzuceniu tych żądań, co było jednoznaczne z rozpoczęciem w placówce sporu zbiorowego. Negocjacje związkowców z dyrekcją muzeum odbyły się 15 i 16 maja, ale w kwestiach płacowych stronom nie udało się dojść do porozumienia. – W tych sprawach nawet nie zbliżyliśmy swoich stanowisk – mówi Michał Dzióbek.

Uzgodniono natomiast, że spełnione zostaną dwa pozostałe postulaty. Pierwszy z nich dotyczył rozszerzenia na wszystkich pracowników muzeum ekwiwalentu pieniężnego w wysokości 100 zł rocznie na strój wykorzystywany podczas ważniejszych imprez, takich jak wernisaże i konferencje naukowe. Do tej pory taki ekwiwalent przysługiwał niewielkiej grupie osób. Solidarność domagała się także wymiany przestarzałego sprzętu komputerowego. – Pracodawca zobowiązał się, że ten postulat zostanie zrealizowany do końca kwietnia przyszłego roku.

To jednak nie oznacza, że spór zbiorowy został zakończony. W dalszym ciągu będziemy się domagać podwyżek płac, nie wykluczamy rozpoczęcia akcji protestacyjnej – zaznacza związkowiec.

aga