W każdej chwili może dojść do tragedii

Stan techniczny wielkiego pieca nr 3 w dąbrowskiej hucie Arcelor Mittal Poland zagraża zdrowiu i życiu pracowników – alarmują związki zawodowe. W tym roku doszło tam już do dwóch poważnych awarii. Tymczasem w ocenie związkowców pracodawca bagatelizuje problem.

- 21 czerwca miał miejsce wybuch jednej z instalacji wielkiego pieca nr 3. W marcu doszło do podobnej awarii w tym samym miejscu. W obu tych przypadkach pracodawca nie podjął w naszej ocenie odpowiednich działań, aby usunąć zagrożenie, a wręcz można odnieść wrażenie, że stara się ukrywać przed związkami zawodowymi informacje o rzeczywistym stanie technicznym wielkiego pieca. Tymczasem mówimy tutaj o sytuacji, w której może dojść do potężnej eksplozji zagrażającej zdrowiu i życiu pracowników. Ponadto przy każdym tego typu zdarzeniu do atmosfery przedostają się ogromne ilości szkodliwych gazów i pyłów, co stanowi również bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia mieszkańców Dąbrowy Górniczej – mówi Jerzy Goiński, przewodniczący Solidarności w AMP w Dąbrowie Górniczej.

4 lipca związki zawodowe działające we wszystkich oddziałach ArcelorMittal Poland przyjęły wspólne stanowisko, w którym zażądały od pracodawcy podjęcia zdecydowanych działań w związku z powtarzającymi się awariami wielkiego pieca. – Zakładowe Organizacje Związkowe działające w ArcelorMittal Poland S.A. żądają przedstawienia przez Zarząd i Dyrekcję ArcelorMittal Poland S.A. szczegółowego programu (planu) działania trwałej poprawy stanu technicznego instalacji i urządzeń technologicznych, ograniczającego do minimum prawdopodobieństwa wystąpienia awarii stwarzających zagrożenie dla pracowników i otoczenia oraz opracowania w porozumieniu z organizacjami związkowymi i wdrożenia odpowiednich procedur bezpieczeństwa. Żądamy również niezwłocznego uzupełnienia stanu zatrudnienia co najmniej do poziomu pozwalającego na okresowe przeglądy stanu technicznego instalacji i urządzeń technologicznych oraz przestrzeganie przepisów polskiego prawa pracy – czytamy w stanowisku.

Po czerwcowej awarii praca wielkiego pieca nr 3 została wstrzymana. To bardzo komplikuje sytuację dąbrowskiego zakładu i jego pracowników. W lipcu miał się rozpocząć remont wielkiego pieca nr 2, co w zaistniałej sytuacji pewnie będzie musiało zostać odłożone w czasie. – Trzeba zaznaczyć, że nie chodzi tutaj o remont generalny, który powinien zostać przeprowadzony. Ma to być jedynie pobieżny remont, który przedłuży żywotność pieca o 3-5 lat. To co się dzieje obecnie w naszym zakładzie zarówno z piecem nr 2, jak i piecem numer 3 jest efektem polityki oszczędzania na wszystkim i za wszelką cenę. Ostrzegaliśmy przed takim postępowaniem od wielu lat. Niestety naszego głosu nie słuchano i dzisiaj mamy tego efekty – mówi przewodniczący.

Jak podkreśla Goiński w tej chwili prawie cała produkcja AMP opiera się na wielkich piecach zlokalizowanych w Dąbrowie Górniczej. Wielki piec nr 5 znajdujący się w krakowskim oddziale koncernu stanowi tylko jej uzupełnienie. – Teraz w Dąbrowie piec numer 3 jest w fazie ponownego rozruchu a piec nr 2 jest przygotowany do remontu. To duży problem i zagrożenie dla dalszego funkcjonowania zarówno samej surowcówki, jak i całego ArcelorMittal Poland. To również kłopoty dla firm współpracujących i korzystających z wsadu – wyjaśnia szef Solidarności w dąbrowskim AMP.

łk
Źródło foto: mittal.net.pl