W Henkel Polska potrzebują Solidarności

Związkowcom nie udało się uzyskać zgody na udostępnienie przez pracodawcę pomieszczenia, w którym mogliby porozmawiać z załogą. Wobec tego wynajęli autokar, ustawili przed bramą fabryki i w środku pojazdu zorganizowali spotkanie z pracownikami. W ten sposób udowodnili, że Solidarność jest organizacją kreatywną, która radzi sobie w każdych warunkach.
 
Jednym z priorytetów Solidarności z Henkel Polska jest systematyczny rozwój związku.  – Gdy w lipcu zeszłego roku powstała nasza organizacja, skupiliśmy się na rozwoju wśród pracowników terenowych, bo z tego działu się wywodzimy. Teraz, po blisko 12 miesiącach działalności, przekształciliśmy się w organizację międzyzakładową i zachęcamy do wstępowania do związku pracowników fabryk Henkla – mówi Marcin Zabochnicki, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Solidarność w Henkel Polska.
 
Musieli wynająć autokar
18 czerwca liderzy związku zorganizowali akcję promującą Solidarność wśród pracowników fabryki Henkel Polska w Raciborzu. – Nie udało nam się uzyskać zgody na udostępnienie przez pracodawcę pomieszczenia, w którym moglibyśmy porozmawiać z pracownikami, więc wynajęliśmy autokar. Ustawiliśmy pojazd w pobliżu fabryki i w nim spotkaliśmy się z pracownikami raciborskiego zakładu – mówi Mieczysław Hoffman, wiceprzewodniczący międzyzakładowej „S”. – Akcję prowadziliśmy na przełomie zmian, aby uniknąć zarzutów o dezorganizację pracy. Ludzi, którzy zakończyli zmianę i tych, którzy dopiero na swoją zmianę przybywali, zapraszaliśmy do autokaru i rozmawialiśmy o tym, co związek może dla nich zrobić – dodaje Hoffman.
 
Jak podkreśla Marcin Zabochnicki, problemy, o których mówili pracownicy, były podobne.
– Płace i premie, bo każdy chciałby zarabiać więcej, a także oczywiście czas pracy, warunki pracy, prawa pracownika, czyli te podstawowe rzeczy, które najczęściej są przedmiotem konfliktów i nieporozumień pomiędzy pracownikami a przełożonymi i które łatwiej rozwiązać tam, gdzie działa związek, niż tam, gdzie związku nie ma – zaznacza przewodniczący.
 
Kolejne zakłady czekają
W ciągu kilku godzin autokar Solidarności odwiedziło ponad 50 pracowników raciborskiego zakładu. – Myślę, że byli z tej rozmowy zadowoleni. Ponad trzydziestu ludzi od razu podjęło decyzję o przystąpieniu do naszego związku. Wszyscy zdają sobie sprawę, że skuteczność związku może nie przede wszystkim, ale w dużej mierze zależy od jego liczebności. Im więcej nas będzie, tym mocniejsza będzie nasza pozycja w negocjacjach z pracodawcą – dodaje Zabochnicki.
 
Liderzy Solidarności w Henkel Polska pozytywnie oceniają swoją pierwszą wizytę w fabryce w Raciborzu. – Podkreślamy, że pierwszą, bo z pewnością wkrótce będą kolejne. Planujemy też odwiedzić inne fabryki Henkla. Na początek wybierzemy się do Stąporkowa i Wrzącej. Mamy sygnały, że ludzie tam na nas czekają – mówi Hoffman. 
 
Dialog, nie konflikt
Związkowcy podkreślają, że ich celem jest współpraca, a nie konflikt. – Dobro firmy i rozwój związku to nie są sprzeczne cele. Przeciwnie, to właściwy kierunek. Współpraca kierownictwa firmy ze związkami na rzecz dobra wspólnego jest najlepszym z możliwych modeli działania. W innych krajach Europy, gdzie są zakłady koncernu, tak to właśnie funkcjonuje – dodaje przewodniczący.
 
Dialog społeczny i współpraca ze związkiem zawodowym w polskim Henklu na razie dopiero raczkuje. – Ważne, że jest dialog, jest rozmowa, choć poziom tego dialogu jeszcze znacząco odbiega od naszych oczekiwań i standardów, jakie obowiązują w zachodnich oddziałach koncernu – ocenia Zabochnicki.  – Na razie jesteśmy cierpliwi. Czekamy na finalizację negocjacji dotyczących systemu premiowania w dziale sprzedaży i liczymy, że ten dialog w końcu przyniesie owoce. Wierzymy, że wzrost liczby członków związku to owocowanie przyspieszy – zaznacza Hoffman.
 
Międzyzakładowa „S” Henkel Polska jest zarejestrowana w Regionie Śląsko-Dąbrowskim NSZZ Solidarność. Koncern Henkel rozpoczął działalność w Polsce w 1990 roku. Obecnie Henkel Polska posiada sześć zakładów produkcyjnych, m.in. w Raciborzu, gdzie produkowane są środki piorące oraz we Wrzącej, Stąporkowie i Dzierżoniowie, gdzie produkowane są materiały chemii budowlanej marki Ceresit. Łącznie w zakładach produkcyjnych i w sprzedaży zatrudnionych jest ok. 950 osób.
 
Grzegorz Podżorny