W czasie świąt marnujemy dużo żywności

W okresie świątecznym na śmietniki wyrzucamy nawet trzykrotnie więcej jedzenia niż normalnie. Warto o tym pamiętać w szale bożonarodzeniowych zakupów, bo marnowanie żywności to problem społeczny, ekologiczny i etyczny. 
 
Jak informuje Jan Szczęśniewski, prezes Śląskiego Banku Żywności, z prowadzonych obecnie badań wynika, że w ciągu roku w naszym kraju marnowanych jest ponad 5 mln produktów żywnościowych. – Te badania jeszcze nie zostały zakończone, ale raczej widać, że to negatywne zjawisko ma tendencję malejącą. Niestety w dalszym ciągu wyrzucamy zbyt dużo jedzenia – mówi prezes Szczęśniewski. Poprzednie badanie dotyczącego tego problemu wykonane zostało na zlecenie Federacji Banków Żywności w 2011 roku. Wówczas statystyki były jeszcze bardziej zatrważające i mówiły o 9 mln ton artykułów żywnościowych wyrzucanych w Polsce do śmieci każdego roku. Najwięcej produktów spożywczych, ponad 50 proc. niszczy się w naszych domach.
 
Powodów marnowania jedzenia jest wiele i bardzo często są one prozaiczne. Często brakuje nam wiedzy dotyczącej sposobów przechowywania produktów żywnościowych lub nie potrafimy wykorzystać resztek tego, co zostało w lodówce. Zazwyczaj kupujemy zbyt dużo, szczególnie w okresie świątecznym, gdy zatracamy poczucie racjonalności. – Chcemy, żeby niczego nie zabrakło na naszych stołach, mówimy: lepiej, żeby było trochę więcej, niż za mało i widząc mnóstwo produktów na sklepowych półkach, dokonujemy ponadwymiarowych zakupów – podkreśla prezes ŚBŻ.

Na nasze decyzje zakupowe ogromny wpływ mają reklamy i komunikaty, którymi nieustannie jesteśmy bombardowani. – Dajemy się wciągnąć w tę grę, kupujemy kolejny produkt, tylko dlatego, że jest przeceniony o połowę, a potem na drugi dzień otwieramy lodówkę i orientujemy się, że posiadamy przeceniony towar, który nabyliśmy na styku dat. Zakupy sprawiają nam przyjemność, refleksja przychodzi dopiero w trakcie konsumpcji – mówi Jan Szczęśniewski.

Prezes Śląskiego Banku Żywności zwraca uwagę, że marnując żywność, marnujemy także nasze pieniądze. – Najpierw wyciągając pieniądze z portfela, ciężko wzdychamy, narzekamy, że coś jest drogie, a potem gdy to wyrzucamy do śmieci, już się nad tym nie zastanawiamy. Wyrzucając jedzenie, niszczymy środowisko, zmarnowana żywność, to góry śmieci, które zostaną po nas jeszcze przez kilkaset lat – dodaje.

Marnowanie jedzenia to także problem etyczny. Według danych GUS, na które powołuje się Śląski Bank Żywności, w Polsce w skrajnym ubóstwie żyje 1,6 mln osób, które miesięcznie dysponują kwotą niższą niż 600 zł. W tej grupie są osoby starsze, czy niepełnosprawne, które niejednokrotnie zastanawiają się, czy te pieniądze wydać na leki, czy na żywność. To właśnie m.in. takim ludziom od lat pomagają Banki Żywności. – Obecny kryzys spowodowany pandemią te trudności jeszcze pogłębia, zwraca się do nas coraz więcej osób, które straciły źródło dochodu i nagle znalazły się w bardzo złej sytuacji życiowej – zaznacza prezes Szczęśniewski. Dlatego, mimo pandemii Banki Żywności nie zrezygnowały z tradycyjnej przedświątecznej zbiórki żywności. Do koszy wystawionych w sieciach handlowych mieszkańcy województwa śląskiego włożyli ponad 5 ton jedzenia, które zostanie przekazane potrzebującym.
 
Agnieszka Konieczny
żródlo foto: pxhere.com/CC0