To było przełamanie bariery strachu

W lutym 1978 roku Kazimierz Świtoń założył w Katowicach pierwszą organizację związkową niezależną od władz PRL. Dwa miesiące później powstały Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża. Bez nich nie byłoby Solidarności.

Deklaracja Komitetu Pracowniczego Wolnych Związków Zawodowych spisana została 21 lutego 1978 roku w mieszkaniu Kazimierza Świtonia w Katowicach przy ulicy Mikołowskiej. Oprócz Świtonia dokument podpisali także Roman Kściuczek, Władysław Sulecki, Tadeusz Kicki i Ignacy Pines. Jednak ze względu na szykany ze strony SB zarówno Kicki jak i Pines wycofali się z pierwszego składu komitetu. Później jego nazwa została zmieniona na Komitet Założycielski Wolnych Związków Zawodowych.W podpisanej deklaracji, założyciele komitetu wskazali na bardzo trudną sytuację robotników w PRL. – Wymaga się od nas coraz to większego wysiłku, w zamian za co warunki bytowania nasze i naszych rodzin są coraz cięższe. Stan taki będzie trwał tak długo, jak długo nie potrafimy się zjednoczyć i zorganizować, aby stawić skuteczny opór wyzyskującemu nas aparatowi państwowemu i gospodarczemu – czytamy w deklaracji.

Mieli odwagę
W ocenie Eugeniusza Karasińskiego, przewodniczącego Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, powstanie takiej organizacji w komunistycznym państwie stnowiło przełamanie psychologicznej bariery strachu przed władzą, która wydawała się wszechmocna. – Kilka osób z Kazimierzem Świtoniem na czele pokazało, że niektórzy ludzie posiadają na tyle dużo odwagi, by założyć wolny związek zawodowy – mówi Eugeniusz Karasiński.

Dr Jarosław Neja z Oddziału IPN w Katowicach podkreśla, że była to pierwsza próba sformalizowania działań podejmowanych przez środowiska robotnicze. Wprawdzie istniał już Komitet Obrony Robotników, ale jego działalność polegała przede wszystkim na obronie ludzi, którzy byli szykanowani w związku z wydarzeniami Czerwca’ 76 roku. – Inicjatywa Świtonia spowodowała, że powstały zupełnie niezależne struktury związkowe. Związki zawodowe, które funkcjonowały w PRL nie broniły interesów ludzi pracujących, tylko stanowiły jeszcze jedno narzędzie kontroli partii nad społeczeństwem – zaznacza historyk z IPN.

Dwa miesiące później, pod koniec kwietnia 1978 roku w Gdańsku powstały Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża, a w listopadzie 1979 Wolne Związki Zawodowe Pomorza Zachodniego, skupiające działaczy z Gryfina i ze Szczecina. – Inicjatywa ze Śląska pociągnęła za sobą kolejne
– dodaje dr Neja.

Pomagał robotnikom
Wolne związki zawodowe Kazimierza Świtonia nie przerodziły się w masową organizację, nie udało się założyć ich struktur w zakładach pracy. – Związkowców, którzy formalnie podpisywali dokumenty i oświadczenia była garstka. Ale od końca lutego 1978 roku do sierpnia 1980 roku z Kazimierzem Świtoniem kontaktowało się wiele osób z województwa katowickiego. To byli m.in. ludzie, którzy przychodzili do niego po pomoc, bo znaleźli się w konflikcie z pracodawcą. Część z nich później aktywnie włączyła się w działalność Solidarności. Zdobyte doświadczenie na pewno pomogło w rozwijaniu tej działalności – podkreśla dr Jarosław Neja.

W sierpniu 1980 roku Kazimierz Świtoń swoją wiedzą służył robotnikom strajkującym w Hucie Katowice. – Spotkanie z nim utwierdzało strajkujących w przekonaniu, że słusznie postępują, buntując się – dodaje Eugeniusz Karasiński.

Szykany i represje
Za działalność opozycyjną i związkową Kazimierza Świtonia spotkały szykany. W jego inwigilację zaangażowanych było kilka komórek KWMO w Katowicach oraz MSW. Mieszkanie Świtonia było wielokrotnie przeszukiwane, a on zatrzymywany na 48 godzin i przesłuchiwany. W październiku 1978 roku został dotkliwie pobity przed kościołem pw. św. Piotra i Pawła w Katowicach przez nieumundurowanych milicjantów, a następnie oskarżony o napaść na nich i skazany na rok więzienia. Warunkowo został zwolniony w marcu 1979 roku. W archiwum IPN w Katowicach zachowały się dziesiątki tomów akt SB dotyczących represji wymierzonych w Kazimierza Świtonia i jego rodzinę.

Agnieszka Konieczny
Źródło foto: archiwum Oddziału IPN w Katowicach