Strajk w Yazaki na razie został odwołany

Solidarność w Yazaki Automotive Products Poland w Mikołowie odwołała bezterminowy strajk, który miał się rozpocząć 27 listopada. W zakładzie trwa kolejne referendum strajkowe, po tym jak pracodawca zakwestionował ważność pierwszego głosowania. Decyzję dotyczącą dalszych działań związkowcy podejmą na początku przyszłego tygodnia, po ogłoszeniu wyników referendum.
 
– Całkowicie nie zgadzamy się z zarzutem pracodawcy, że pierwsze referendum strajkowe jest nieważne. Nie chcemy jednak wciągać pracowników w ten spór i dlatego postanowiliśmy przeprowadzić kolejne  głosowanie.  Głosowanie zostanie zakończone 24 listopada o północy, ale o jego wynikach będziemy mogli poinformować załogę dopiero w poniedziałek 27 listopada, dlatego podjęliśmy decyzję o odwołaniu zapowiadanego na ten dzień początku akcji strajkowej – mówi Katarzyna Grabowska, przewodnicząca Solidarności w Yazaki.
 
Przewodnicząca Grabowska podkreśla, że atmosfera w zakładzie jest bardzo napięta, chociaż przez moment pojawiła się szansa na wznowienie rozmów płacowych i podpisanie porozumienia. – Pracodawca zaprosił nas na rozmowy na 23 listopada na godz. 11.00, a następnie w ciągu kilkunastu minut otrzymaliśmy pisma, w którym podważył legalność referendum strajkowego. Ostatecznie rozmowy zostały odwołane, mimo że byliśmy gotowi wziąć w nich udział – dodaje.
 
Równocześnie, w dniu poprzedzającym rozpoczęcie drugiego referendum strajkowego, na wszystkich zakładowych stołówkach, czyli w miejscach, w których pracownicy mogą oddawać głosy w referendum. zainstalowane zostały kamery. – Pracownicy są zbulwersowani tym faktem. Nie wiemy, czy te kamery działają, czy nie, bo nigdzie nie pojawiła się informacja, że obiekty są monitorowane. Jeżeli działają, to pracodawca może sprawdzić, którzy pracownicy biorą udział w referendum oraz w jaki sposób głosują. To jest niedopuszczalne, bo głosowanie jest tajne – zaznacza Katarzyna Grabowska. 23 listopada Solidarność złożyła skargę do Państwowej Inspekcji pracy w związku z zainstalowaniem kamer w zakładzie, wnosząc o przeprowadzenie kontroli przez inspektorów PIP. W ocenie związkowców rejestrowanie przebiegu referendum przez pracodawcę jest działaniem bezprawnym. 
 
Spór zbiorowy trwa w Yazaki od lipca. Głównym postulatem zakładowej Solidarności jest żądanie wzrostu wynagrodzeń dla wszystkich pracowników firmy. W pierwszej połowie października w Yazaki przeprowadzono referendum strajkowe. Za taką formą protestu opowiedziało się wówczas blisko 77 proc. pracowników, którzy wzięli udział w głosowaniu.
 
Yazaki Automotive Products Poland w Mikołowie zajmuje się produkcją samochodowych wiązek elektrycznych. Firma zatrudnia ok. 2200 osób. Do Solidarności należy ponad 1000 pracowników.
 
ak