Solidarność z Timkena gratuluje Andżelice

Szablistka Andżelika Wątor z ZKS Sosnowiec zdobyła złoty medal na I Igrzyskach Europejskich w Baku. W finale Polka pokonała Azerkę Sewił Buniatową 15:14.

- Emocje były ogromne, bo ta walka była niezwykle wyrównana. O zwycięstwie naszej córki zdecydowało jedno trafienie. To niebywały sukces Andżeliki, która przecież jest bardzo młodą zawodniczką. Niedawno rozpoczęła starty w kadrze seniorów, a już jest olimpijską mistrzynią Europy. Największe wzruszenia przeżywaliśmy, gdy specjalnie dla naszej Andżeli odegrano w Baku Mazurka Dąbrowskiego - mówi Andrzej Wątor, ojciec Andżeliki, członek Solidarności ze spółki Timken Polska w Sosnowcu.

21-letnia szablistka swój start w igrzyskach rozpoczęła od trzech zwycięstw w pięciu pojedynkach w ramach eliminacji grupowych. Następnie stoczyła pięć walk w fazie pucharowej. W półfinale okazała się lepsza od Azerki Sevinc Buniatowej. W finałowym pojedynku wygrała z jej siostrą bliźniaczką  Sewił.

- Wszyscy przez cały czas wierzyliśmy w Andżelikę. Trenerzy z Sosnowca wystawiali jej bardzo dobre recenzje. Dziś trudno uwierzyć, że jeszcze niedawno nasza córka przeżywała kryzys. Teraz, gdy wychodziła na finałową walkę, to zobaczyłem zupełnie inną zawodniczką niż dwa lata temu. Była opanowana, pewna siebie, poukładana psychicznie -podkreśla tata szablistki.    

Przed dwoma laty Andżelika zaczęła tracić wiarę w możliwość odnoszenia sukcesów w szabli, m.in. przez brak środków finansowych na starty w międzynarodowych zawodach. Polski Związek Szermierczy finansuje wyjazdy tylko najbardziej doświadczonym zawodniczkom. - Przekonywaliśmy Andżelikę, by się nie poddawała. I w końcu wzięła sprawy w swoje ręce - opowiada Andrzej Wątor. Pieniądze na wyjazdy zawodniczka z ZKS Sosnowiec postanowiła pozyskiwać przez internetowy serwis wspieram.to. Tam ludzie dobrej woli wciąż wpłacają dla niej pieniądze, które umożliwiają jej sportowy rozwój. W zamian Andżelika m.in. wysyła im pocztówki z krajów, w których rozgrywa zawody.   

Po sukcesie Andżelki w Baku jej najbliżsi przez cały czas odbierają telefony z gratulacjami od rodziny, przyjaciół i znajomych. Gratulacje na Facebooku złożyli też zawodniczce związkowcy z Solidarności z Timkena. - Od lat mocno kibicujemy i wspieramy córkę naszego kolegi. Zastanawiamy się, jaką niespodziankę jej sprawić, gdy wróci z igrzysk do domu - mówi Zbigniew Michałkiewicz, przewodniczący zakładowej Solidarności.

bg