„Solidarność” to drugie imię Polski

We wszystkich działaniach, wszystkich protestach organizowanych przez „Solidarność” zawsze najważniejszy był człowiek. Tak było, jest i będzie – mówił Dominik Kolorz podczas regionalnych obchodów 40. rocznicy powstania NSZZ „Solidarność”. W uroczystościach uczestniczył m.in. premier Mateusz Morawiecki. 
 
Najważniejszym punktem regionalnych obchodów 40. rocznicy powstania NSZZ „Solidarność” była uroczysta sesja Walnego Zebrania Delegatów NSZZ „Solidarność”, z udziałem sygnatariuszy Porozumienia Jastrzębskiego i Katowickiego, uczestników strajków z 1980 roku oraz działaczy, którzy zasiadali we władzach „śląsko-dąbrowskiej „S” od początku jej istnienia. W wydarzeniu zorganizowanym w Hali Widowiskowo-Sportowej „Pogoń” w Zabrzu uczestniczyła również delegacja rządu z premierem Mateuszem Morawieckim na czele, a także parlamentarzyści i samorządowcy. 
 
Witając zaproszonych gości, Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” wskazał, że najważniejszym postulatem robotników strajkujących w 1980 roku było posiadanie własnej reprezentacji niezależnej od komunistycznych władz. – Żebyśmy mogli mieć Niezależny Samorządny Związek Zawodowy. To się udało 40 lat temu. Udało się wszystkim, którzy wtedy strajkowali, wszystkim, którzy wtedy podpisywali porozumienia w Jastrzębiu i w Katowicach – mówił przewodniczący. 
 
Najsilniejsi i najliczniejsi
W swoim wystąpieniu Dominik Kolorz podkreślał, że Region Śląsko-Dąbrowski od początku istnienia NSZZ „Solidarność” do chwili obecnej jest najliczniejszą i najsilniejszą strukturą związku.  Wskazał, że właśnie na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim robotnicy stawili najmocniejszy opór wobec wprowadzenia stanu wojennego. Przypomniał też decydującą rolę górniczych strajków w 1988 roku dla przemian demokratycznych, które dokonały się w naszym kraju.  – W 1988 roku to już było nowe pokolenie Solidarności. Młodzi ludzie, którzy mieli po dziurki w nosie tamtego systemu. W Jastrzębiu na strajku do samego końca zostało kilkaset osób, ale ich determinacja sprawiła, że mamy dzisiaj wolną Polskę, a „Solidarność” doczekała 40 lat – mówił szef śląsko-dąbrowskiej „S”. 

 
Dominik Kolorz nawiązał również do obecnej, bardzo trudnej sytuacji gospodarczej w regionie. Zaznaczył, że w głębokim kryzysie znajduje się nie tylko górnictwo, ale również hutnictwo, motoryzacja i inne gałęzie przemysłu, które łącznie dają utrzymanie trzem czwartym mieszkańców regionu. Zwracając się do premiera Morawieckiego, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” podkreślił, że trudne rozmowy o transformacji gospodarczej regionu powinny odbywać się w drodze dialogu społecznego i wzajemnej uczciwości. – Jesteśmy gotowi na wiele wyrzeczeń, na wiele ustępstw, ale będziemy za wszelką cenę bronić miejsc pracy w naszym regionie – zaznaczył przewodniczący. 
 
 
Znacznie więcej niż związek
Premier Mateusz Morawiecki podkreślił w swoim wystąpieniu, że „Solidarność”, to znacznie więcej niż związek zawodowy i wielki ruch społeczny, który w decydujący sposób wpłynął na najnowszą historię naszego kraju. - Dla mnie „Solidarność” to drugie imię Polski. To również nasza przyszłość – powiedział szef rządu. -  To, kierunek, który powinien wytyczać politykę każdego dobrego rządu – mówił. 

 
Mateusz Morawiecki zapewnił również o gotowości do prowadzenia „twardego, ale uczciwego dialogu społecznego” w kwestii wyzwań gospodarczych stojących przed Górnym Śląskiem i Zagłębiem Dąbrowskim. – Nie wyobrażam sobie innego podejścia, bo to jest potrzebne, żebyśmy rzeczywiście te naszą solidarność przez małe i przez duże „s” pociągnęli w przyszłość – powiedział premier. 
 
Sztandary trzymamy wysoko
Przewodniczący Komisji Krajowej Piotr Duda zaznaczył w przemówieniu, że związek mimo ukończenia 40 lat nie jest reliktem przeszłości. – Dalej trzymamy wysoko, dumnie te nasze sztandary, bo po to powstał związek zawodowy „Solidarność”, aby dbał o podmiotowość pracownika, aby dbał o interesy ludzi pracy – powiedział szef związku. Dziękował wszystkim działaczom, których nazwiska nie są głośne , ale którzy od lat są wierni związkowi i jego ideałom. - Bo to 40-lecie jest dedykowane przede wszystkim tym wszystkim bezimiennym działaczom, którzy do dzisiaj są w związku zawodowym „Solidarność” i tak jak w 1980 roku walczyli w swoim skrawku wolności, jakim były zakłady pracy, o lepszą godność i podmiotowość pracownika, tak to robią do dzisiaj. Bezimienni, wspaniali ludzie – powiedział Piotr Duda.
 
Szef związku przypomniał trudne dla pracowników czasy transformacji ustrojowej i gospodarczej, walkę "Solidarności"o miejsca pracy, o polskie przedsiębiorstwa. Wskazał na długą, lecz uwieńczoną sukcesem batalię "S" o płacę minimalną. – Dzisiaj możemy z dumą mówić, że wreszcie osiągnęliśmy to, o co walczyliśmy nieprzerwanie od kilkunastu lat. Mamy płacę minimalną na poziomie przynajmniej 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w naszym kraju. I to jest owoc naszego wspólnego dialogu i rozmów z rządem. Z tego powinniśmy się cieszyć i być dumni – podkreślił.
 
Wskazał, że dbanie o współczesną historię, w tym o historię związku też jest ważną powinnością "S", podobnie jak trwanie przy pamięci o fundamentach związku. - Każda nasza uroczystość poprzedzona jest mszą św., czy modlitwą, bo „Solidarność” rodziła się pod krzyżem i musimy pamiętać o tych naszych wartościach - powiedział, zaznaczając, że "Solidarność" jest wyjątkowym związkiem zawodowym nie tylko ze względu na swą historyczną rolę w procesie upadku komunizmu i przemianach w tzw. bloku wschodnim, ale również dlatego, że fundamenty „Solidarności" opierają się na wartościach chrześcijańskich i na nauce społecznej Kościoła.
 
Zbuntowany region
List prezydenta Andrzeja Dudy skierowany do uczestników obchodów przeczytał sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Dera. Prezydent podkreślił rolę strajków na Górnym Śląsku i w Zagłębiu-Dąbrowskim w przełomowych wydarzeniach z 1980 roku. – Wspaniałym, wzruszającym momentem historii było przybycie do Stoczni Gdańskiej przedstawiciela „Fazosu” z Tarnowskich Gór – pierwszego zakładu na Śląsku, który podjął protest na znak solidarności ze stoczniowcami. Już wkrótce potem strajki wybuchły w największych przedsiębiorstwach, ważących na funkcjonowaniu przemysłu: w jastrzębskich kopalniach „Manifest Lipcowy” i „Borynia”, w tyskich zakładach FSM i w kombinacie metalurgicznym Huta Katowice w Dąbrowie Górniczej, do których dołączyło także wiele innych zakładów. Protesty Śląska i Zagłębia zadziałały jak potężny taran, ostatecznie krusząc opór komunistycznej władzy – napisał Andrzej Duda.

 
Finałem jubileuszowej sesji Walnego Zebrania Delegatów Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność w Zabrzu był premierowy pokaz filmu „Zbuntowany Region” w reżyserii Jędrzeja Lipskiego. Dokument przedstawia historię śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” od powstania do czasów współczesnych.
 
„Solidarność” mówiła językiem praw
Uroczystości w Zabrzu poprzedziła koncelebrowana msza święta w Archikatedrze Chrystusa Króla w Katowicach. – „Solidarność” wyróżniała kluczowa cecha: nie mówiła językiem interesów, lecz językiem praw. Mówiła w imieniu ludzi, którzy odkrywali, że są istotami mającymi prawo mieć prawa, gotowymi do podjęcia odpowiedzialności za siebie i za swój los – mówił w homili abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki.
 
Przypomniał, że górnicy strajkujący w 1980 roku wywalczyli m.in. wolne soboty i zniesienie czterobrygadowego systemu pracy, co dało im wolne niedziele. - Przyszłość naszej Ojczyzny i Górnego Śląska jest i powinna być budowana na wartościach. Wartością pierwszą pośród wartości jest na pewno rodzina, chroniona Konstytucją i niedziela.  O prawo do niedzielnego odpoczynku zmagali się strajkujący robotnicy Wybrzeża i Górnego Śląska. Sprawa ta powraca akurat w 40-tą rocznicę podpisania jastrzębskich porozumień. Tym bardziej więc nie można się godzić na ustępstwa w sprawie niedzieli – podkreślił metropolita katowicki.
 
Regionalne obchody 40. rocznicy powstania NSZZ Solidarność zostały zorganizowane 3 września, czyli w dniu podpisania Porozumienia Jastrzębskiego. Jeszcze przed uroczystą mszą świętą w Katowicach delegacje krajowych i regionalnych władz związku, a także górniczej „Solidarności” i Komisji Zakładowej „S” z kopalni Zofiówka złożyły kwiaty pod pomnikiem Porozumienia Jastrzębskiego mieszczącym się na placu im. Tadeusza Jedynaka w Jastrzębiu-Zdroju. 
 
łk, ny, aga