Śmierć pracownika huty

Specyfika pracy w kopalniach i hutach powoduje, że jest ona nie tylko trudna i uciążliwa, ale także niebezpieczna. Wysokie temperatury, wielkie maszyny i wiele innych czynników sprawiają, że pracownicy tych miejsc są szczególnie narażeni na uszczerbek na zdrowiu lub nawet utratę życia. W takim przypadku pracodawca powinien wypłacić uprawnionym osobom odpowiednie świadczenie. Jeśli zakład pracy nie jest objęty ubezpieczeniem OC, powinien zaspokoić wszystkie roszczenia z własnego majątku.
 
Tak właśnie stało się w jednej ze spraw, prowadzonych przez VOTUM S.A. Klientami spółki była rodzina pracownika huty, który zginął w trakcie wykonywania obowiązków służbowych. Okoliczności jego śmierci były tragiczne – zmarły pracował na terenie hali walcowni, kiedy został potrącony przez wózek widłowy.
 
Poszkodowany został poddany reanimacji, jednak obrażenia okazały się tak rozległe, że hutnik zmarł w szpitalu. Pełnomocnik rodziny zmarłego wystąpił z roszczeniem do pracodawcy, wskazując, że do zdarzenia doszło na terenie huty i w trakcie wykonywania czynności służbowych, a także w wyniku okoliczności niezależnych od obu pracowników. Jak podkreślili specjaliści VOTUM, w pomieszczeniu, w którym doszło do wypadku, panowały trudne warunki, ograniczona była widoczność i słyszalność. To właśnie przez to operator wózka widłowego nie widział innych pracowników i potrącił zmarłego.
 
Odszkodowanie, jakie wywalczyła VOTUM S.A. dla rodziny hutnika, wypłacił ubezpieczyciel pracodawcy. Żona, dzieci, rodzeństwo i dziadek zmarłego otrzymali łącznie blisko 300 tysięcy złotych.