Rozmowy płacowe w Węglokoks Energia bez zbliżenia stanowisk

Zaostrza się konflikt w Grupie Węglokoks Energia. 11 lipca kolejna tura rozmów płacowych prowadzonych przez Solidarność i pozostałe związki zawodowe z zarządem firmy zakończyła się fiaskiem. Związkowcy rozważają rozpoczęcie procedury sporu zbiorowego.

– My podtrzymaliśmy swoje postulaty dotyczące podwyżek, a zarząd powtórzył, że nie przewiduje w tym roku żadnego wzrostu płac. Jeśli kolejna tura negocjacji zaplanowana na sierpień również nie przybliży nas do kompromisu, najprawdopodobniej rozpoczniemy spór zbiorowy. Rozmowy płacowe trwają już bardzo długo, a cierpliwość pracowników się kończy – mówi Dariusz Gierek, szef Solidarności w Węglokoksie Energia oraz wiceprzewodniczący śląsko-dąbrowskiej „S”.

Solidarność domaga się podwyżek w wysokości 250 zł brutto dla wszystkich pracowników oraz dodatkowych 200 zł dla 20 proc. załogi. Z kolei pracodawca stoi na stanowisku, że na jakikolwiek wzrost wynagrodzeń w tym roku nie ma pieniędzy. – Zarząd twierdzi, że podwyżki są niemożliwe z uwagi na wzrost cen węgla oraz uprawnień do emisji CO2, które jesteśmy zmuszeni kupować na aukcjach w związku z unijną polityką klimatyczno-energetyczną. Jednak te dwa elementy dotknęły całą branżę ciepłowniczą, a nie tylko naszą Grupę. Tymczasem w zasadzie we wszystkich innych firmach ciepłowniczych w naszym regionie pracownicy otrzymali w tym roku podwyżki płac – mówi Gierek.


W skład Grupy Węglokoks Energia wchodzą trzy spółki: WE NSE w Brzeszczach, WE ZCP w Rudzie Śląskiej i WE ZUT w Rudzie Śląskiej. Wraz z centralą WE Grupa zatrudnia ok. 550 pracowników.

łk
źródło foto: węglokoksenergia.pl/materiały prasowe