Rosyjski gaz ma napędzić Program dla Śląska?

Zgodnie z rządowym Programem dla Śląska Rybnik miał być jednym z wiodących ośrodków rozwoju nowoczesnej energetyki węglowej. Jednak nowy blok w rybnickiej elektrowni ma być zasilany importowanym gazem, a nie polskim węglem. Minister energii Krzysztof Tchórzewski nie dostrzega w tym żadnej sprzeczności. 
 
W 2017 roku m.in. dzięki staraniom śląsko-dąbrowskiej Solidarności elektrownia w Rybniku należąca wcześniej do francuskiego koncernu EDF wróciła w polskie ręce. Nowym właścicielem tego zakładu oraz pozostałych aktywów EDF w Polsce została Polska Grupa Energetyczna. W tym samym czasie finalizowane były prace nad rządowym Programem dla Śląska, którego pomysłodawcą i inicjatorem również była śląsko-dąbrowska Solidarność. 
 
Obie te sprawy są ze sobą ściśle powiązane. Jednym z filarów Programu dla Śląska obok budowy w naszym regionie nowych gałęzi przemysłu, jest rozwój nowoczesnej energetyki opartej na węglu wydobywanym ze śląskich kopalń. Repolonizacja elektrowni w Rybniku miała służyć przede wszystkim realizacji tego celu. 
 
Wszystko wskazuje jednak na to, że stanie się zupełnie inaczej. W marcu PGE poinformowała o planie budowy w Rybniku nowego bloku energetycznego o mocy 700 MW, który jednak nie będzie opalany polskim węglem, ale importowanym gazem. Warto tutaj zaznaczyć, że trzy czwarte tego surowca sprowadzanego do Polski pochodzi z Federacji Rosyjskiej. 
 
W reakcji na zapowiedzi PGE Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność 27 marca przyjął stanowisko, w którym zwrócił uwagę, że nowy blok gazowy w Rybniku oznacza w praktyce rezygnację z budowy wysokosprawnego bloku węglowego o podobnych parametrach, co stoi w sprzeczności z rządowym Programem dla Śląska. Członkowie władz śląsko-dąbrowskiej Solidarności ocenili plany PGE jako kolejny przejaw antywęglowej polityki prowadzonej przez spółki energetyczne nadzorowane przez Ministerstwo Energii. 
 
30 kwietnia szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski odpowiedział na związkowe stanowisko. W piśmie przesłanym do Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność minister wyliczył, że plany inwestycyjne PGE w Rybniku opiewają na blisko 200 mln zł. Ta kwota rzeczywiście robi wrażenie. Szkoda tylko, że pieniądze pochodzące ze spółki kontrolowanej przez Skarb Państwa zostaną przeznaczone de facto na wsparcie importowanego – głównie z Rosji gazu – kosztem polskiego węgla.
 
Minister Tchórzewski nie dostrzega też sprzeczności planów inwestycyjnych PGE z Programem dla Śląska. W piśmie zaadresowanym do przewodniczącego śląsko-dąbrowskiej „S” Dominika Kolorza szef resortu energii nie zgadza się z tezą, że nadzorowany przez niego koncern energetyczny prowadzi antywęglową politykę. Wskazuje, że PGE buduje 2 nowe bloki węglowe w Opolu. Jaki związek ma rozpoczęta w czasach poprzedniej ekipy rządzącej inwestycja w Opolu z elektrownią w Rybniku czy też z Programem dla Śląska, minister niestety nie wyjaśnia. 
 
W piśmie sygnowanym przez Krzysztofa Tchórzewskiego znalazła się jeszcze jedna niepokojąca informacja. Minister uzasadnia plany budowy bloku gazowego m.in. koniecznością wyłączenia w bliskiej przyszłości działających w Rybniku bloków 200 MW. To kolejna sprzeczność z Programem dla Śląska. Jednym z jego kluczowych przedsięwzięć jest rewitalizacja bloków energetycznych tej klasy. W naszym regionie funkcjonuje 18 „dwusetek”, z czego 8 właśnie w Rybniku. Zgodnie z PdŚ to właśnie Ministerstwo Energii jest odpowiedzialne za rewitalizację bloków 200 MW. Pierwsza taka inwestycja o charakterze pilotażowym miała być przeprowadzona w Elektrowni Łaziska, jednak do tej pory istnieje ona wyłącznie na papierze. Z pisma ministra Tchórzewskiego wynika, że przyszłość „dwusetek” w Rybniku również jest już raczej przesądzona. Wbrew interesowi gospodarczemu naszego regionu i wbrew Programowi dla Śląska. 
 
Łukasz Karczmarzyk
źródło foto: commons.wikimedia.org/Pudelek