Reformę ETS trzeba napisać od nowa

Prezydium Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność domaga się renegocjacji zapisów projektu dyrektywy reformującej europejski system handlu pozwoleniami na emisję CO2 (ETS). Jak podkreśla śląsko-dąbrowska Solidarność, zapisy tego dokumentu w obecnym kształcie są skrajnie niekorzystne dla polskiej gospodarki.

9 listopada Rada Unii Europejskiej i Parlament Europejski zawarły wstępne porozumienie dotyczące reformy systemu ETS. Elementem tego dokumentu budzącym największe kontrowersje jest konstrukcja tzw. Funduszu Modernizacyjnego. Fundusz ten ma stanowić wsparcie dla biedniejszych krajów UE w usprawnieniu systemu energetycznego i pobudzać inwestycje przyczyniające się do zwiększania efektywności energetycznej. Fundusz Modernizacyjny mają zasilić pieniądze ze sprzedaży części uprawnień do emisji CO2. W porozumieniu zawartym 9 listopada wykluczono ze wsparcia w ramach Funduszu Modernizacyjnego jakiekolwiek inwestycje w energetykę węglową. Zapis ten uderza przede wszystkim w Polskę.

21 listopada prezydium Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność skierowało pismo w sprawie projektu dyrektywy ETS do przewodniczących Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej, Rady Europejskiej oraz do prezydencji estońskiej w Radzie UE. W ocenie władz największej regionalnej struktury Solidarności projekt dyrektywy ETS w obecnym kształcie stwarza realne zagrożenie utraty tysięcy miejsc pracy, ucieczki przemysłu energochłonnego poza granice Unii Europejskiej oraz znaczącego zwiększenia kosztów energii zarówno dla przedsiębiorstw, jak i dla gospodarstw domowych. - Polska energetyka jest w ponad 80 proc. oparta na węglu. Górnictwo węgla kamiennego stanowi jeden z filarów gospodarki oraz najważniejszy element bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Rozwój nowoczesnych, niskoemisyjnych technologii węglowych, inwestycje w kogenerację energii elektrycznej i cieplnej pozwoliłoby osiągnąć zarówno cele ekologiczne w postaci stopniowego obniżania emisji CO2, jak i korzyści ekonomiczne oraz społeczne wynikające z dostępu do stabilnych dostaw taniej energii wytwarzanej z krajowych surowców. Niestety, postępujące zaostrzanie polityki klimatyczno-energetycznej UE uniemożliwia osiągnięcie tych celów – czytamy w piśmie skierowanym przez władze śląsko-dąbrwoskiej „S” Solidarność do unijnych decydentów.  

Związkowcy podkreślają również, że szczegóły porozumienia w sprawie  reformy ETS zawartego 9 listopada łamią ustalenia podjęte w trakcie negocjacji II Pakietu Klimatyczno-Energetycznego. Wówczas Polska w zamian za rezygnację z prawa weta uzyskała obietnicę derogacji i wsparcia mającego na celu złagodzenia negatywnych skutków zaostrzenia polityki klimatycznej UE. - W związku z powyższym prezydium Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność domaga się renegocjacji dyrektywy dotyczącej reformy systemu ETS, której celem będzie uwzględnienie w tym dokumencie interesów wszystkich krajów członkowskich UE oraz dopuszczenie różnych ścieżek realizacji ambitnych celów redukcyjnych, dostosowanych do specyfiki gospodarczej poszczególnych państw – zaznaczają przedstawiciele władz śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Prezydium śląsko-dąbrowskiej „S” przestrzegło również, że przyjęcie nowelizacji dyrektywy o ETS  zawierającej zapisy uderzające w polską gospodarkę może doprowadzić do wybuchu niekontrolowanych niepokojów społecznych w naszym kraju. - Unia Europejska znajduje się obecnie w najgłębszym kryzysie od wielu dziesięcioleci. Kontynuacja nieracjonalnej i szkodliwej polityki klimatyczno-energetycznej jedynie ten kryzys spotęguje – czytamy w piśmie.

Po przyjęciu wstępnego porozumienia dotyczącego reformy systemu ETS, projekt dyrektywy w tej sprawie musi jeszcze zostać przyjęty przez Parlament Europejski w głosowaniu plenarnym, a następnie przez Radę Europejską. Głosowanie w PE nastąpi najprawdopodobniej w lutym przyszłego roku.

łk