Przychodzą do związku, bo widzą, że działa

Ludzie widzą, że gdy zgłoszą do nas problem, to zostaje on rozwiązany. Dlatego się zapisują – mówi Dawid Brożek, przewodniczący Solidarności w Tenneco. Związek powstał w tej firmie kilka miesięcy temu. Dziś zrzesza ponad 150 pracowników i ciągle się rozwija. 
 
Solidarność w fabryce Tenneco w Stanowicach działa od listopada ubiegłego roku. Na starcie do związku należało kilkanaście osób. – Wielu z nas pracuje w Tenneco od początku. Budowaliśmy tą fabrykę, czujemy się z nią związani i za nią odpowiedzialni. Widzieliśmy, że w zakładzie dzieje się źle, pracuje się coraz gorzej, a gdy o tym mówimy, nikt nas nie słucha – mówi Dawid Brożek.
 
Powodów do narzekań pracownikom stanowickiego zakładu nie brakowało. Problemem są nie tylko zbyt niskie zdaniem pracowników płace, ale też kwestie, które w nowoczesnym zakładzie produkcyjnym powinny być nie do pomyślenia, a które dla pracowników Tenneco są niestety codziennością. Jedną z takich właśnie spraw jest brak właściwej wentylacji hali produkcyjnej. Fabryka produkuje układy wydechowe do samochodów. W procesie produkcyjnym powstaje dym, który cały czas unosi się w hali, gdzie pracują ludzie. – Gdy przyjeżdżali do nas z centrali i widzieli na hali ten smog, który codziennie trafia do naszych płuc, tylko kiwali głowami, ale na tym koniec – mówi Brożek. 
 
Czują się bezpieczni
Takich spraw w Tenneco było znacznie więcej. Zbyt małe szatnie i zbyt mały parking dla pracowników, brak szacunku przełożonych do podwładnych, ignorowanie sugestii i pomysłów nawet najbardziej doświadczonych pracowników. – W pewnym momencie zakład zaczął mieć problemy z pozyskaniem nowych pracowników i zapewnieniem wystarczającej ich liczby na zmianach. Przez to ci już zatrudnieni musieli pracować coraz ciężej. Wtedy zdecydowaliśmy, że zakładamy związek – mówi Dawid Brożek. – Wybraliśmy Solidarność, bo to największa i najbardziej profesjonalna organizacja związkowa w Polsce. W Solidarności czujemy się bezpieczni i możemy liczyć na pomoc, kiedy jej potrzebujemy – dodaje. 
 
Pierwsze efekty
Na efekty działalności organizacji związkowej nie trzeba było długo czekać. W zakładzie trwają prace nad nowym systemem wentylacji hali produkcyjnej. Po kontroli Państwowej Inspekcji Pracy do września ma powstać również nowa szatnia. Jak wskazuje Dawid Brożek, poprawiło się również traktowanie pracowników przez przełożonych. – Kilka razy zdecydowanie interweniowaliśmy, gdy dochodziło do niewłaściwych zachowań i sytuacja wyraźnie zaczęła zmieniać się na lepsze. Wcześniej, gdy w firmie nie było związku, pracownik nawet nie miał gdzie zgłosić takich spraw – wskazuje przewodniczący. 
 
Budować, nie niszczyć
Dzisiaj do Solidarności w Tenneco należy już ponad 150 pracowników. Związek działa nie tylko w fabryce w Stanowicach, ale również w należącym do koncernu zakładzie w Rybniku. – Ludzie przychodzą do nas, bo widzą dobre rzeczy, które udało się zrobić przez te kilka miesięcy. Cały czas staramy się poprawiać warunki pracy i BHP. Wszyscy zobaczyli też, że nasz związek powstał nie po to, żeby niszczyć, ale żeby budować, żeby w firmie działo się jak najlepiej – tłumaczy Dawid Brożek. 
 
Na początku 2019 roku Solidarność w Tenneco przekazała pracodawcy postulaty dotyczące podwyżek płac w zakładzie, a także zmiany regulaminów wynagradzania i Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Oba te dokumenty powstały w czasach, gdy w firmie nie działał związek zawodowy i pracownicy nie mieli żadnego wpływu na ich zapisy.
 
Silny głos
W ocenie Solidarności podwyżki płac w zakładach Tenneco są w pełni uzasadnione. Związkowcy przeanalizowali poziom wynagrodzeń w innych przedsiębiorstwach motoryzacyjnych działających w naszym regionie. Okazało się, że płace w Tenneco odstają od średniej o około 20-30 proc., oczywiście na niekorzyść pracowników Tenneco. – Jako związek zawodowy mamy też dostęp do dokumentów finansowych firmy. Dzięki temu wiemy, że zakłady koncernu w Polsce przynoszą zyski i radzą sobie znacznie lepiej niż fabryki w innych krajach. Skoro jesteśmy najlepsi, powinniśmy też lepiej zarabiać – zaznacza szef „S” w Tenneco. 
 
Jak podkreśla, wynik negocjacji płacowych z pracodawcą zależy w dużej mierze od zaangażowania samych pracowników. – Siła związku bierze się z liczby jego członków. Im więcej będzie nas w Solidarności, tym silniejsza będzie nasza pozycja w rozmowach z pracodawcą. Dlatego cały czas staramy się rozwijać i przekonywać kolejnych pracowników, że warto należeć do Solidarności – mówi Dawid Brożek. 
 
Łukasz Karczmarzyk
źródło foto: freepik.com