Protest w zabrzańskim MOPR

Związkowcy z Solidarności z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Zabrzu oflagowali budynki placówki. Akcja protestacyjna to skutek braku porozumienia z dyrekcją w sprawie podwyżek płac. W ośrodku od miesiąca trwa spór zbiorowy. 
 
Przyczyną protestu i sporu zbiorowego w zabrzańskim MOPR są zbyt niskie zdaniem pracowników płace w placówce. W odpowiedzi na żądania płacowe zakładowej Solidarności dyrekcja zaproponowała podwyżkę od stycznia 2019 roku w wysokości 70 zł brutto. Zdaniem związkowców to stanowczo za mało. – Przez ostatnich 10 lat średnia płaca w Polsce wzrosła z 3 tys. zł do blisko 5  tys. zł brutto. U nas zarobki praktycznie stoją w miejscu. Na przykład płaca zasadnicza pracownika socjalnego z 20-letnim stażem to obecnie 2700 zł brutto. Zależy nam, by podwyżki w MOPR były zdecydowanie wyższe niż 70 zł brutto i żeby był to wzrost systematyczny, a nie jednorazowy – podkreśla Sebastian Hojka, przewodniczący Solidarności w ośrodku. Wiceprzewodnicząca związku w placówce Natalia Daniel-Kozik zwraca uwagę, że z powodu niskich zarobków z ośrodka w odeszło wielu doświadczonych pracowników.
    
Jak zaznaczają związkowcy, oflagowanie wszystkich jednostek MOPR to pierwszy etap protestu. Problem niskich płac pracownicy ośrodka zamierzają przedstawić podczas posiedzenia Rady Miasta, które odbędzie na przełomie sierpnia i września. Liczą jednak, że wcześniej do konieczności podwyżek  płac w ośrodku przekonają prezydent Zabrza Małgorzatę Mańkę-Szulik. Prezydent zaprosiła ich na spotkanie 21 sierpnia. - Liczymy, że spór uda się zakończyć, zanim rozpoczniemy mediacje. W przeciwnym razie gotowość przystąpienia do różnych form protestu zadeklarowało w ankietach ponad 90 proc. pracowników – podkreśla Sebastian Hojka.  O wyborze mediatora strony sporu zbiorowego będą decydować 4 września.  
 
MOPR w Zabrzu jest jednostką podległą Urzędowi Miasta. W 18 placówkach zatrudnia blisko 270 pracowników. 
 
bea