Pracownicze Plany Kapitałowe – czy to się opłaca?

Pracownicze Plany Kapitałowe nie rozwiążą problemu niskich emerytur w naszym kraju. Przyczynią się za to do zahamowania wzrostu wynagrodzeń – ocenia Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności. 19 listopada prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o PPK.

Pracownicze Plany Kapitałowe mają stanowić system długoterminowego, powszechnego i dobrowolnego oszczędzania na starość. Nie będą jednak częścią powszechnego systemu emerytalnego. PPK mają podnieść wysokość dochodów przyszłych emerytów, które według wszelkich szacunków będą w przyszłości bardzo niskie. – Nie będzie to jednak wzrost znaczący, zwłaszcza w przypadku osób, które już od dłuższego czasu pracują zawodowo i nie przystępują do PPK w momencie wejścia na rynek pracy. Jednocześnie udział w PPK będzie się wiązał z niższym wynagrodzeniem tu i teraz – mówi Dominik Kolorz.

Ile to będzie kosztować?
Udział w Pracowniczych Planach Kapitałowych ma być dobrowolny, ale pracownik zostanie zapisany do programu automatycznie. Osoba, która nie będzie zainteresowana programem, będzie musiała złożyć pracodawcy oświadczenie o rezygnacji z opłacania składek. Składka do PPK będzie finansowana przez pracownika i pracodawcę. Przewidziane zostały także dopłaty ze strony państwa. Pracownik zobowiązany zostanie do przekazania na PPK 2 proc. swojego wynagrodzenia brutto. Będzie miał także możliwość dobrowolnego zwiększenia składki o kolejne 2 proc. W przypadku osób, których zarobki wynoszą mniej niż 120 proc. płacy minimalnej, składka będzie niższa i wyniesie 0,5 proc. pensji brutto.

Z kolei obligatoryjna składka opłacana przez pracodawcę wyniesie 1,5 proc. wynagrodzenia brutto pracownika. Pracodawca również będzie mógł dobrowolnie zwiększyć składkę o kolejne 2,5 proc. Osoba, która przystąpi do PPK, dostanie od państwa „wpłatę powitalną” wynoszącą 250 zł oraz dopłaty roczne w wysokości 240 zł w kolejnych latach. Środki na ten cel mają pochodzić z Funduszu Pracy. – Trzeba pamiętać, że środki gromadzone w Funduszu Pracy to składki pracodawców opłacane za pracowników, więc te „państwowe” dopłaty do PPK tak naprawdę również będą pochodzić z przedsiębiorstw – wskazuje Dominik Kolorz. – Ponadto obciążenie pracodawców dodatkowymi kosztami wynikającymi z PPK może stanowić dla nich pretekst do niepodwyższania wynagrodzeń pracownikom – dodaje szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Nie wszystkim się to opłaci
Według szacunków rządu Program Pracowniczych Planów Kapitałowych ma objąć ok. 11 mln pracowników, w tym również grupy zawodowe posiadające szczególne uprawnienia emerytalne, jak np. policjanci, górnicy czy nauczyciele. Ten aspekt stanowi kolejną kontrowersję związaną z PPK. – Program został zaprojektowany dla powszechnego systemu emerytalnego. W przypadku pracowników, którzy mają prawo do wcześniejszych emerytur, PPK nie spełni swojej roli, bo okres odprowadzania składek będzie zbyt krótki, aby realnie podnieść wysokość przyszłej emerytury – tłumaczy przewodniczący.

Pieniędzmi gromadzonymi w PPK będą zarządzać towarzystwa funduszy inwestycyjnych, powszechne towarzystwa emerytalne oraz zakłady ubezpieczeń na życie. Wypłata środków będzie następować na wniosek pracownika po ukończeniu przez niego 60. roku życia. 25 proc. zgromadzonych pieniędzy będzie mogło być wypłacone jednorazowo, a 75 proc. w co najmniej 120. miesięcznych ratach. Jeszcze przed osiągnięciem 60. roku życia uczestnik PPK będzie mógł wnioskować o wypłatę 25 proc. zebranych środków w razie poważnej choroby, która dotknie jego samego lub jego współmałżonka, albo dziecka. W razie śmierci uczestnika PPK zgromadzone środki będą dziedziczone.

Skończy się jak z OFE?
Jak podkreślają rządzący, właśnie możliwość dziedziczenia pieniędzy zgromadzonych w PPK stanowi jedną z głównych różnic tego systemu od niesławnych Otwartych Funduszy Emerytalnych. W odróżnieniu od OFE pieniądze uzbierane w PPK będą stanowić prywatną własność pracownika. – Problem w tym, że gdy wiele lat tamu zapisywaliśmy się do OFE, też wszyscy byliśmy przekonywani, że będziemy w nich odkładać nasze pieniądze na nasze emerytury. Potem rząd PO-PSL ogłosił, że te pieniądze wcale nasze nie są. Nikt nie zagwarantuje nam, że w przypadku PPK nie będzie podobnie, że za jakiś czas obecna lub inna ekipa rządząca nie dokona korekty programu i na przykład nie usunie z niego zapisu o dziedziczeniu środków – podkreśla Dominik Kolorz.

Chodzi nie tylko o emerytury
Pracownicze Plany Kapitałowe mają jeszcze jeden cel zupełnie niezwiązany z wysokością przyszłych emerytur. Instytucje finansowe zarządzające PPK będą inwestować środki gromadzone w ramach programu co ma spowodować ożywienie na rynkach kapitałowych. Ustawa o PPK nieprzypadkowo została podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Wpływ PPK na wzmocnienie rynków kapitałowych podkreślała podczas uroczystości podpisania ustawy minister finansów Teresa Czerwińska. – Celem tego systemu jest budowa silnej polskiej gospodarki. Gospodarka, żeby się rozwijać, potrzebuje kapitału. Budując system długoterminowych oszczędności, zmieniając ich skalę i strukturę, budujemy możliwości pozyskania kapitału na wiele inwestycji, które w polskiej gospodarce będą przyczyniały się do rozwoju długoterminowego – mówiła szefowa resortu finansów.

Warto pamiętać, że OFE również wzmocniły GPW i zapewniły kapitał niezbędny do różnego rodzaju inwestycji. Innymi słowy zyskały rynki oraz przede wszystkim instytucje finansowe zarządzające Otwartymi Funduszami Emerytalnymi. Niestety jedynymi, którzy wówczas stracili, byli pracownicy płacący składki i tym samym finansujący całe to przedsięwzięcie, choć to właśnie im OFE miały zapewnić dostatnią emeryturę. – Jeśli na PPK zyskają i przyszli emeryci i gospodarka, to okej. Jednak po tym co stało się z OFE, należy zachować daleko idącą ostrożność i zdrowy sceptycyzm. Rolą również związków zawodowych jest, aby rzetelnie i precyzyjne tłumaczyć pracownikom szczegóły PPK, aby sami mogli zdecydować czy warto uczestniczyć w tym programie – zaznacza Dominik Kolorz.

Początek w przyszłym roku
Pracownicze Plany Kapitałowe będą wchodzić w życie stopniowo. Od 1 lipca przyszłego roku PPK ma zacząć obowiązywać w firmach zatrudniających co najmniej 250 pracowników. Z początkiem 2020 roku ma objąć przedsiębiorstwa, w których pracuje mniej niż 50 osób, a w lipcu 2020 roku firmy zatrudniające mniej niż 20 osób. Natomiast od 1 stycznia 2021 roku PPK będą obowiązkowe w podmiotach zatrudniających co najmniej 1 osobę oraz w jednostkach sektora finansów publicznych.

Łukasz Karczmarzyk
źródło foto: Freepik.com