Pracownicy Ruchu Śląsk wciąż nie wiedzą, gdzie zostaną przeniesieni

Wbrew doniesieniom Polskiej Grupy Górniczej proces alokacji pracowników z KWK Wujek Ruch Śląsk do innych kopalń spółki nie tylko nie znajduje się w końcowej fazie, ale w rzeczywistości nawet się nie rozpoczął. – Do dzisiaj nie ma list alokacyjnych, pracownicy nie wiedzą, gdzie zostaną przeniesieni, nie wiadomo też, kiedy Ruch Śląsk trafi do Spółki Restrukturyzacji Kopalń – mówi Piotr Bienek, przewodniczący Solidarności w rudzkiej części kopalni Wujek.

W piątek 12 stycznia Polska Grupa Górnicza opublikowała komunikat, w którym stwierdzono, że proces alokacji  pracowników Ruchu Śląsk KWK Wujek jest „na ukończeniu”. – Z 798 pracowników Ruchu Śląsk przewidzianych do alokacji, 517 pracowników przejdzie na inne kopalnie PGG – Piast-Ziemowit, Ruda, Bolesław Śmiały, Jankowice, Chwałowice, Murcki-Staszic oraz Mysłowice-Wesoła. Z jednorazowych odpraw pieniężnych skorzysta  76 osób, z urlopów przeróbki węgla 25 osób, zaś z urlopów górniczych 12 osób. 84 osoby przejdą do SRK, 53 pracowników do ZGRI (Zakład Górniczych Robót Inwestycyjnych – przyp. red.) oraz 6 osób na kopalnię Sośnica. Dodatkowo 25 osób przebywa obecnie na zwolnieniu lekarskim – czytamy w komunikacie. Podkreślono w nim również, że proces przebiega spokojnie i ma się zakończyć jeszcze w styczniu.

Jak wskazuje Piotr Bienek, doniesienia PGG są dalekie od rzeczywistości. – W piątek dyrekcja kopalni poinformowała nas, że ze względów technicznych listy alokacyjne zostaną przekazane pracownikom  w poniedziałek 15 stycznia z samego rana. Jest godzina 10.00, a list nadal nie ma – zaznacza przewodniczący.

W komunikacie PGG wskazano również, że przy podejmowaniu decyzji o przeniesieniu pracowników Ruchu Śląsk do innych kopalń spółki były brane pod uwagę m.in. ich kwalifikacje oraz miejsce zamieszkania. Według PGG pracownicy systematycznie spotykali się nie tylko z dyrekcją kopalni Wujek, ale także kierownictwem pozostałych kopalń, do których dokonane zostaną alokacje. – Rzeczywiście były spotkania na cechowni z przedstawicielami innych kopalń, ale podawano wówczas jedynie ogólnikowe informacje. Powtórzę, na tę chwilę nie ma list alokacyjnych, pracownicy Ruchu Śląsk nie mają żadnych informacji, gdzie zostaną przeniesieni i kiedy to nastąpi. W tej kwestii panuje kompletny chaos  – podkreśla Bienek.

Na początku stycznia Polska Grupa Górnicza poinformowała związki zawodowe działające w Ruchu Śląsk, że zakład ten zostanie przekazany do SRK najwcześniej 31 stycznia. Jak dotąd to jedyna oficjalna informacja przekazana stronie społecznej. W grudniu w rudzkiej części kopalni Wujek zakończono wydobycie.

Aktualizacja: Około godz. 15.00 w poniedziałek 15 stycznia związkom zawodowym z Ruchu Śląsk została przekazana niekompletna lista alokacyjna. Jak informuje Piotr Bienek w zestawieniu brakuje pracowników, którzy przejdą do pracy w katowickiej części kopalni Wujek, zostaną przeniesieni do Spółki Restrukturyzacji Kopalń oraz osób, które będą mogły skorzystać z urlopów górniczych. - Łącznie jest to ponad 300 pracowników – mówi przewodniczący.

łk