Pracownicy administracji skarbowej protestowali w Katowicach

Blisko 100 osób protestowało 26 czerwca przed siedzibą Izby Administracji Skarbowej w Katowicach. Pikietę przeciwko łamaniu praw pracowniczych i związkowych przez dyrektora tej placówki zorganizowała Organizacja Zakładowa NSZZ „Solidarność” Pracowników Administracji Podatkowej Województwa Śląskiego.
 
Brak kompleksowych i skutecznych działań, które znacząco zmniejszyłyby ryzyko zakażenia COVID-19 wśród pracowników, to kolejny zarzut względem dyrektora Izby. – Ludzie czują się zagrożeni i zwyczajnie boją się o swoje zdrowie – mówi Dominik Lach, przewodniczący Organizacji Zakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Administracji Podatkowej Województwa Śląskiego. Jak podkreśla, te obawy są związane z niedostateczną, nawet w sytuacji stwierdzenia u któregoś z pracowników COVID-19, dezynfekcją w budynkach instytucji skarbowych. – Zdarza się, że dezynfekcja jest robiona dopiero po kilku dniach i to nie we wszystkich pomieszczeniach. W tej chwili ogniska choroby mamy w Tychach i Cieszynie. W naszej ocenie ryzyko zakażenia mogłoby zostać zmniejszone także poprzez umożliwienie pracy zdalnej większej liczbie osób – podkreśla przewodniczący.
 
„S” zarzuca dyrektorowi łamanie zasad dialogu społecznego, lekceważenie związku oraz nieprzestrzeganie obowiązujących w skarbówce regulaminów. W tym roku, po raz pierwszy od lat, pracownikom nie wypłacono premii kwartalnej. Pieniądze za pierwszy kwartał tego roku powinny wpłynąć na ich konta do 30 kwietnia. – COVID-19 może być wspaniałym pretekstem do niewypłacenia nagród, ale to są pieniądze pracowników – wyjaśnia związkowiec. Jak dodaje, co miesiąc wynagrodzenia pracowników są pomniejszane o 3 proc., i to właśnie z tych środków wypłacane są premie kwartalne, które mają charakter motywacyjny. – Średnio jest to ok. 500 zł brutto na osobę. Domagamy się jak najszybszego ich wypłacenia – dodaje Dominik Lach.
 
 
Uczestnicy pikiety podkreślali, że coraz częściej dochodzi do przypadków szykanowania związkowców. Dotyczy to zarówno zwykłych członków „S”, jak i osób pełniących funkcje związkowe. – Chodzi o nękanie kontrolami wewnętrznymi, czy wszczynanie postępowań dyscyplinarnych. Część osób bała się przyjść na tę pikietę – dodaje przewodniczący. 
 
Problemem w administracji skarbowej jest także zmniejszająca się z roku na rok liczba pracowników. – To efekt wieloletniej błędnej polityki kadrowej prowadzonej przez kolejnych dyrektorów. W miejsce odchodzących na emeryturę nie przyjmuje się nowych pracowników, a średnia wieku to 48 lat, więc niedługo nie będzie komu pracować – dodaje Dominik Lach.
 
Protestujących pracowników i funkcjonariuszy administracji skarbowej wsparli związkowcy z innych zakładów pracy, m.in. górnicy, hutnicy, kolejarze oraz przedstawiciele krajowych i regionalnych struktur „S”. – Nie jesteście sami, wspierają was związkowcy ze wszystkich branż. Gdyby w instytucjach skarbowych prowadzony był dialog, to nie byłoby tylu problemów. Trzeba nareszcie usiąść do stołu i zacząć je rozwiązywać – podkreślał podczas pikiety Piotr Nowak, wiceprzewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.
 
Izbie Administracji Skarbowej w Katowicach podlega 37 urzędów skarbowych znajdujących się w województwie śląskim oraz Urząd Celno-Skarbowy z oddziałami celnymi. W sumie w tych instytucjach zatrudnionych jest ok. 6 tys. pracowników i funkcjonariuszy.
 
aga