Polska nie może zgodzić się na tzw. neutralność klimatyczną

Tzw. neutralność klimatyczna spowoduje  społeczno-gospodarczą degradację naszego kraju na skalę niespotykaną od zakończenia II wojny światowej – ocenia NSZZ „Solidarność”. W piśmie skierowanym do premiera Mateusza Morawieckiego szef związku Piotr Duda ostrzega, że zgoda rządu na propozycje Komisji Europejskiej doprowadzi do radykalnych protestów w przemyśle.  
 
Najprawdopodobniej podczas grudniowego szczytu przywódców państw Unii Europejskiej najbogatsze graje zachodnie ponownie spróbują przeforsować strategię osiągnięcia we wspólnocie tzw. neutralności klimatycznej do 2050 roku. Pierwsza próba miała miejsce w czerwcu. Wówczas jednak Polska, wspólnie z Czechami, Węgrami i Estonią zablokowała to niezwykle szkodliwe dla gospodarek państw z naszej części Europy rozwiązanie. Zagrożenie zostało odsunięte w czasie, ale nie zażegnane. 
 
Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda skierował do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym określone zostały postulaty związku przed kolejnym szczytem Rady Europejskiej, który poświęcony będzie polityce klimatycznej. – W naszej ocenie jedynym sposobem na trwałe uchronienie polskiej gospodarki przed katastrofalnymi skutkami przyjęcia propozycji dotyczącej neutralności klimatycznej jest gruntowne przebudowanie tej koncepcji tak, aby była ona zgodna z ustaleniami zapisanymi w Porozumieniu Paryskim – napisał Piotr Duda. 
 
Porozumienie Paryskie podpisane podczas szczytu klimatycznego ONZ w 2015 roku zakłada osiągnięcie neutralności klimatycznej na poziomie globalnym do końca wieku. Neutralność klimatyczna jest w tym dokumencie rozumiana jako równowaga pomiędzy emisją dwutlenku węgla, a pochłanianiem tego gazu m.in. przez lasy, gleby czy torfowiska. W ocenie NSZZ „Solidarność” takiej jednoznaczności brakuje w propozycji Komisji Europejskiej. – Nie wiemy, czy osiągnięcie neutralności klimatycznej oznacza uzyskanie zerowego bilansu wszystkich emisji i pochłaniania CO2, czy stanu, w którym nie będzie emisji w ogóle – czytamy w liście do szefa rządu. 
 
Związek sprzeciwia się również propozycji skrócenia perspektywy czasowej dojścia do neutralności klimatycznej w UE o 50 lat w porównaniu do Porozumienia Paryskiego. W ocenie „S” osiągnięcie neutralności klimatycznej za 20 lat, a nie do końca wieku, jak uzgodniono w Paryżu, będzie równoznaczne z koniecznością likwidacji wielu segmentów gospodarki. W piśmie podkreślono również, że powtarzane przez prominentnych unijnych polityków hasło „sprawiedliwej transformacji”, czyli wsparcia dla regionów i krajów najbardziej narażonych na skutki zaostrzenia polityki klimatycznej,  jest jedynie pustym sloganem, za którym nie idą żadne konkretne działania i pieniądze. Tymczasem wedle szacunków resortu energii osiągnięcie neutralności klimatycznej będzie kosztować polską gospodarkę od 500 do 700 mld euro. 
 
W ocenie Solidarności prowadzenie przez UE polityki klimatycznej w oderwaniu od Porozumienia Paryskiego jest skazane na porażkę i paradoksalnie może przyczynić się do wzrostu globalnej emisji gazów cieplarnianych. – Zamknięcie europejskich hut czy cementowni nie sprawi, że przestaniemy w Europie używać stali czy cementu – przekonuje Piotr Duda i dodaje, że te oraz wiele innych dóbr będziemy zmuszeni sprowadzać spoza Europy, głównie z krajów, w których nie obowiązują żadne normy emisyjne.
 
Przewodniczący NSZZ „Solidarność” podkreślił w liście do premiera Morawieckiego, że zgoda polskiego rządu na neutralność klimatyczną w kształcie proponowanym przez Komisję Europejską spotka się ze zdecydowaną reakcją związku i protestami w wielu gałęziach przemysłu. – Pracownicy działających w Polsce zakładów przemysłowych doskonale zdają sobie sprawę z powagi zagrożenia, jakie dla ich miejsc pracy niesie kolejne zaostrzenie unijnej polityki klimatyczno-energetycznej. Z pewnością nie zabraknie im determinacji, aby tych miejsc pracy bronić, nawet jeżeli będzie to oznaczać konieczność sięgnięcia po najbardziej radykalne formy protestu – czytamy w piśmie. 
 
Łukasz Karczmarzyk