Polacy czekają na system kaucyjny

W 2022 roku Słowacja dołączy do grona 10 państw europejskich, w których funkcjonuje system kaucyjny. W Polsce trwają konsultacje dotyczące założeń takiego systemu. Jest szansa, że projekt ustawy rozwiązującej problem jednorazowych opakowań po napojach zostanie skierowany do prac sejmowych jeszcze w tym roku.
 
Wypracowaniem zasad systemu kaucyjnego w Polsce od października 2020 roku zajmuje się nieformalny zespół powołany przez ministra środowiska. Znajdują się w nim m.in. przedstawiciele producentów napojów oraz sieci handlowych. 
 
– Początkowo zakładano, że rozwiązania dotyczące systemu kaucyjnego staną się częścią ustawy o rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Finalnie okazało się, że ta ustawa pojawi się znacznie szybciej, ostatnio wskazywano nawet na styczeń tego roku, natomiast system kaucyjny zostanie ujęty w osobnym akcie prawnym lub będzie elementem nowelizacji ustawy o ROP. Mamy nadzieję, że projekt ustawy dotyczącej systemu kaucyjnego trafi do konsultacji sejmowych najdalej z końcem tego roku – mówi Filip Piotrowski z Instytutu Geografii Zagospodarowania Przestrzennego Polskiej Akademii Nauk, przedstawiciel Stowarzyszenia Zero Waste, który w pracach zespołu reprezentuje stronę społeczną. – Założenia systemu kaucyjnego są budowane na podstawie oczekiwań wszystkich zainteresowanych stron. Ministerstwo środowiska nie robi tego samo, tylko powołało zespół ekspertów reprezentujących różne branże – podkreśla.
 
Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Stowarzyszenie Zero Waste, wprowadzenie systemu kaucyjnego popiera zdecydowana większość Polaków. To jedyny sposób na pozbycie się plastikowych i szklanych butelek oraz aluminiowych puszek po napojach z lasów i parków, gdzie zagrażają bezpieczeństwu i szkodzą środowisku. – Szklane butelki pozostawione w lesie mogą spowodować pożar. Butelki plastikowe redukują się do mikroplastiku, który jest bardzo groźny dla środowiska – zaznacza ekspert. Mikroplastik może przenikać do wód powierzchniowych, a stamtąd do mórz i oceanów. Jest także niebezpieczny dla zdrowia, jego cząstki unoszą się w powietrzu i odkładają w płucach ludzi.
 
W jego ocenie, by system kaucyjny mógł być skuteczny, musi spełniać kilka istotnych warunków. Przede wszystkim powinien być powszechny i obowiązkowy, czyli obejmować wszystkich producentów wprowadzających na rynek opakowania do napojów. – Jeden system musi funkcjonować na terenie całego kraju, nie może być mowy o wprowadzeniu kilku systemów lokalnych, bo to spowoduje ogromny chaos. Chcielibyśmy, by system obejmował wszystkie opakowania po napojach, zarówno jednorazowe, jak i zwrotne, by nie było np. osobnych rozwiązań dla producentów piwa butelkowego. Wspólny system uwzględniający wszystkie frakcje, butelki plastikowe, szklane oraz puszki po napojach, jest najbardziej efektywny, ponieważ ściąga z rynku najwięcej opakowań – wyjaśnia Filip Piotrowski. Jak zaznacza, skuteczny system kaucyjny, biorąc pod uwagę specyfikę handlową naszego kraju, musi być oparty zarówno na automatach, jak i ręcznym odbiorze opakowań.
 
Tego typu rozwiązania w 2016 roku zostały wprowadzone na Litwie. Już w drugim roku ich funkcjonowania 90 proc. opakowań po napojach było poddawane recyklingowi. W momencie wchodzenia systemu w życie było to zaledwie 30 proc. – Butelki i puszki po napojach nabrały wartości, ludzie mają motywację, żeby je oddawać za pieniądze lub wymieniać na inne produkty. Co ważne, opakowania zbierane w ten sposób są dużo lepszej jakości, niż te pochodzące ze strumienia odpadów komunalnych, co umożliwia ich ponowne przetwarzanie na opakowania przeznaczone do przechowywania żywności. To modelowy przykład wdrażania gospodarki o obiegu zamkniętym – zaznacza specjalista. 
 
System litewski jest jednym z najnowocześniejszych w Europie. Jego obsługą zajmuje się specjalne konsorcjum powołane przez producentów opakowań oraz jednostki handlowe. Plastikowe i szklane butelki oraz puszki po napojach można wrzucać do 900 automatów znajdujących się na terenie całego kraju. Oprócz Litwy system kaucyjny funkcjonuje także w Chorwacji, Danii, Estonii, Finlandii, Niemczech, Holandii, Norwegii oraz Islandii. W sumie korzysta z niego ponad 130 mln ludzi. Za rok dołączą do nich także mieszkańcy Słowacji. Jak zapowiedział minister środowiska tego kraju Jan Budaj, w styczniu 2022 roku ma zacząć działać system skupu plastikowych butelek oraz puszek po napojach. Nasi południowi sąsiedzi szacują, że w 2025 roku do recyklingu będzie trafiało ok. 90 proc. tego typu opakowań.
 
Agnieszka Konieczny
źródło foto: pxhere.com/CC0