Pikieta w obronie śląskich uzdrowisk

Ponad 100 osób wzięło udział w zorganizowanej przed gmachem Sejmu Śląskiego pikiecie przeciwko komercjalizacji uzdrowisk w Rabce-Zdroju, Goczałkowicach-Zdroju i w Górkach Wielkich. Uczestnicy demonstracji domagali się wstrzymania działań zmierzających do zbycia udziałów samorządu wojewódzkiego w tych placówkach.

Zdaniem protestujących sprzedaż uzdrowisk może oznaczać likwidację miejsc pracy i utrudnienie mieszkańcom województwa śląskiego dostępu do leczenia sanatoryjnego oraz pogorszenie jakości usług medycznych. Joanna Lukosek, wiceprzewodnicząca Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność podkreśliła, że w Polsce zostało niewiele ponad 40 uzdrowisk. - Kolejne sanatoria chce się sprzedać i przekształcić w nowomodne SPA, a nie w ośrodki, które mają leczyć i rehabilitować pacjentów. Jesteśmy temu przeciwni. Nie możemy pozwolić, by to, co ostało się w rękach publicznych, do czego każdy pacjent może mieć swobodny dostęp, znalazło się w rękach prywatnych – powiedziała Lukosek.

Danuta Jemioło z RSOZ zwracała uwagę, że już teraz mieszkańcy województwa śląskiego na leczenie sanatoryjne czekają najdłużej w Polsce. – Władze samorządowe chcą się pobyć aż trzech placówek. Przecież komercjalizację tych ośrodków można przeprowadzić w taki sposób, by mieć kontrolę nad tym, co się w nich dzieje – powiedziała Jemioło. Związkowcy podkreślali też, że argumenty władz samorządowych za komercjalizacją, sprowadzające się do powtarzania,  iż sanatoria nie przynoszą zakładanych zysków,  są nietrafione. – Sanatoria przede wszystkim powinny przywracać do zdrowia, społeczeństwa i pracy, i o tym urzędujący w tym budynku powinni pamiętać – zaznaczył Piotr Nowak, wiceprzewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Protestujących pracowników sanatoriów wsparli pracownicy innych placówek medycznych z województwa śląskiego oraz związkowcy z innych branż. Demonstranci przynieśli ze sobą transparent, na którym widniało hasło „Ratujmy sanatoria dla dzieci”.

Uczestnicy pikiety podkreślali, że w parlamencie zakończono już prace nad nowelizacją ustawy o działalności leczniczej, która uniemożliwia m.in. zbycie 100 proc. udziałów samorządu w placówkach medycznych. W tej chwili nowela czeka na podpis Prezydenta RP.

Delegację protestujących przyjęła Aleksandra Skowronek, wicemarszałek Województwa Śląskiego. Związkowcy przekazali jej petycję dotyczącą wstrzymania decyzji władz samorządowych w sprawie sprzedaży uzdrowisk.

Po zakończeniu pikiety związkowcy weszli do gmachu Sejmu Śląskiego, aby przysłuchiwać się obradom radnych Sejmiku Województwa Śląskiego. Niestety, większością głosów Sejmik zdecydował o zbyciu udziałów samorządu wojewódzkiego we wszystkich trzech uzdrowiskach. Przeciwni byli tylko radni PiS.

Związkowcy już zapowiedzieli, że zwrócą się do wojewody śląskiego o unieważnienie tej uchwały. Jedną z podstaw unieważnienia jest ich zdaniem niedopełnienie wymogów formalnych związanych z przeprowadzeniem konsultacji społecznych przed podjęciem uchwały.

aga