Pierwsza runda rozmów w PGG bez rozstrzygnięć

Pierwsza runda rozmów płacowych związków zawodowych z zarządem Polskiej Grupy Górniczej, która odbyła się 29 sierpnia,  nie przyniosła rozstrzygnięć. - Z jednej strony nie spodziewaliśmy się, że już na pierwszym spotkaniu zapadną jakieś wiążące rozstrzygnięcia, ale z drugiej strony wychodzi na to, że zarząd w kwestii wzrostu płac na razie ma niewiele do zaproponowania, tłumacząc się koniecznością przeprowadzenia szeregu analiz i projekcji skutków ekonomicznych naszych żądań płacowych. W piątek 30 sierpnia odbędzie się posiedzenie liderów central związkowych z PGG, na którym będziemy podejmować decyzje co do dalszych wspólnych działań – mówi Artur Braszkiewicz, wiceprzewodniczący Solidarności z PGG. Prawdopodobnie jednym z pierwszych kroków, jakie podejmą reprezentanci związków, będzie wspólne wystąpienie do szefa resortu energii Krzysztofa Tchórzewskiego. – Wydaje się, że bez zaangażowania ministra energii nie ma szans, aby negocjacje ruszyły do przodu – dodał Braszkiewicz.
 
Spotkanie ze związkowcami odbyło się na zaproszenie władz spółki. To odpowiedź na wystąpienie strony społecznej z dnia 1 sierpnia, w którym przedstawiciele organizacji związkowych sformułowali 4 postulaty dotyczące kształtowania się płac w firmie  w IV kwartale tego roku i w roku 2020. Domagają się podwyżek płac od 2020 roku o 12 proc.,  przedłużenia zapisów porozumienia z kwietnia 2018 roku w sprawie dopłat do dniówek w wysokości od 18 do 32 złotych, włączenia tego tzw. dodatku gwarantowanego z ubiegłorocznego porozumienia do sumy, na podstawie której naliczane będą nagroda barbórkowa i czternastka oraz wypłacenia pracownikom PGG rekompensaty za listopad i grudzień 2019 roku. 
 
Związkowcy argumentują swoje postulaty m.in. rosnącą presją płacową wśród załóg kopalń spółki, odchodzeniem fachowców do innych spółek węglowych i coraz mniejszą liczbą  chętnych do nauki zawodu górnika i pracy w kopalniach PGG.
 
ny