PGG: zarząd prosi o czas

Kolejna runda negocjacji płacowych w Polskiej Grupie Górniczej nie przyniosła rozstrzygnięć. W spotkaniu w siedzibie spółki uczestniczył wiceminister energii Adam Gawęda. 10 września liderzy central związkowych z PGG zdecydują o dalszych działaniach. 
 
Podczas rozmów, które odbyły się 9 września zarząd PGG poprosił związkowców o czas na analizę, czy firmę stać na spełnienie postulatów strony społecznej. – Pracodawca stwierdził, że na przeprowadzenie szczegółowych wyliczeń potrzebuje ok. 2,5 tygodnia. Zarząd i pan minister Gawęda zaproponowali, żeby następne rozmowy płacowe odbyły się w ostatnim tygodniu września. We wtorek 10 września razem z przedstawicielami innych związków zawodowych zdecydujemy, czy przychylić się do tej propozycji, czy rozpocząć procedurę sporu zbiorowego – powiedział Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej Solidarności i szef związku w PGG. 
 
1 sierpnia związki zawodowe działające w Polskiej Grupie Górniczej skierowały do zarządu spółki  cztery postulaty dotyczące kształtowania się płac w firmie  w IV kwartale tego roku i w roku 2020. Domagają się podwyżek płac od 2020 roku o 12 proc., przedłużenia zapisów porozumienia z kwietnia 2018 roku w sprawie dopłat do dniówek w wysokości od 18 do 32 złotych, włączenia tego tzw. dodatku gwarantowanego z ubiegłorocznego porozumienia do sumy, na podstawie której naliczane będą nagroda barbórkowa i czternastka oraz wypłacenia pracownikom PGG rekompensaty za listopad i grudzień 2019 roku. 
 
29 sierpnia w siedzibie PGG w Katowicach odbyła się pierwsza runda rozmów płacowych pomiędzy zarządem i stroną społeczną. Jednak rozmowy nie przyniosły zbliżenia stanowisk.
 
łk