Patrząc zza grzywki

Się mówi, że PiS uprawia zamordyzm i chce zupełnie zmarginalizować opozycję. Tymczasem, gdy tylko opozycja za długo się kręci w okolicy marginesu, natychmiast jacyś przedstawiciele partii rządzącej i namaszczeni przez nich słudzy wyciągają rękę do przeciwników. Jakby się umówili przy okrągłym stole. Inna sprawa, że robią to zazwyczaj w ten sam, dość ekwilibrystyczny sposób, czyli strzelając sobie w stopę. 
 
Ostatnie przykłady to zamieszanie z terminem i sposobem przeprowadzenia wyborów prezydenckich. Ktoś uznał jednak, że to za mało i wywinięto taki numer z Trójką, jakby partia rządząca faktycznie planowała zamienić się z przeciwnikami politycznymi na role i przeczekać skutki pandemii w ławach opozycyjnych. Chylimy czoła przed geniuszami z takim darem przewidywania, słuchem społecznym i szeregiem innych głęboko ukrytych talentów.
 
Jednak mózgi, które wymyślają kandydatów na prezydentów RP z Koalicji Obywatelskiej, prawdopodobnie też planują przetrwać nieuchronny kryzys gospodarczy, pozostając w opozycji. Małgorzata Kidawa-Błońska okazała się porażką, więc wymieniono kandydatkę na najwyższy urząd na kandydata Rafała, wójta stolycy. Tego, co taśmą klejącą naprawiał wyborcom szyby w drzwiach. Podobno eksperci twierdzą, że RT ma szansę na zwycięstwo z PAD, ale w naszej ocenie jest to możliwe tylko pod jednym warunkiem, PiS musiałoby jeszcze częściej i celniej strzelać sobie w stopę niż KO. Nie twierdzimy, że to niemożliwe, ale wymagałoby sporo zachodu i naprawdę ciężkiej pracy. 
 
Piszemy w tym tygodniu tylko o „wielkiej” polityce, bo już mamy dość odmieniania koronawirusa przez przypadki. Poza tym kolejki do zakładów fryzjerskich są tak długie, że Gospodzki prawie nie widzi ekranu i klawiatury zza sięgającej maseczki grzywki. Podróżny zaś powiedział, że w masce i rękawiczkach to można napisać żądanie okupu, albo anonim do nielubianego sąsiada, a nie teksty do tak ważnej rubryki.
 
Podróżny&Gospodzki
źródło foto:kwejk.pl