Lekarze zostaną w szpitalu?

Istnieje ryzyko, że Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju przestanie być szpitalem wojewódzkim i stanie się szpitalem powiatowym lub filią innej placówki – ostrzegają związkowcy z Solidarności służby zdrowia.

Wicemarszałek województwa śląskiego Michał Gramatyka zaangażuje się w rozwiązanie konfliktu między dyrekcją Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju i lekarzami, którzy zwalniają się z pracy z tej placówki – informuje Halina Cierpiał, przewodnicząca Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność w Katowicach oraz przewodnicząca związku w jastrzębskim szpitalu.

7 marca z inicjatywy Solidarności wicemarszałek Gramatyka spotkał się z przedstawicielami organizacji związkowych działających w placówce. Oprócz reprezentantów „S” w spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy oraz Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. – Wicemarszałek zadeklarował, że przyjedzie do Jastrzębia-Zdroju, żeby porozmawiać z lekarzami i znaleźć sposób na rozwiązanie problemu. W jego ocenie trzeba zrobić wszystko, by nie dopuścić do czasowego zawieszenia działalności niektórych oddziałów – dodaje Halina Cierpiał.

O tym, że od 1 kwietnia do 30 czerwca tego roku szpital nie będzie leczył pacjentów na oddziałach pediatrycznym i gastrologiczno-wewnętrznym, dyrekcja placówki poinformowała kilka dni temu. W tym samym czasie ma także zostać ograniczona liczba łóżek na oddziale nefrologiczno-węwnętrznym. Ta decyzja zarządzających szpitalem ma związek z wypowiadaniem przez lekarzy umów o pracę oraz klauzul opt-out, czyli pisemnych oświadczeń, w których zgodzili się na pełnienie dyżurów dłużej niż przez 48 godzin w tygodniu.

Winą za sytuację, do której doszło w szpitalu, strona społeczna obarcza dyrekcję placówki. – Przez wiele miesięcy praca lekarzy była źle zorganizowana. Jedna osoba musiała równocześnie zabezpieczać 50 pacjentów na oddziale i przyjmować chorych na izbie przyjęć. Już w zeszłym roku lekarze sygnalizowali pracodawcy, że trzeba rozpocząć rozmowy i znaleźć rozwiązanie, ale do takich rozmów nie doszło – mówi Halina Cierpiał. Zaznacza, że o zamiarze zwolnienia się z pracy mówią już także lekarze z innych oddziałów.

WSS nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju znajduje się w sieci szpitali. W ocenie Haliny Cierpiał konsekwencje czasowego zawieszenia pracy części oddziałów mogą być bardzo poważne. – Może dojść do tego, że zamiast szpitalem wojewódzkim, staniemy się szpitalem powiatowym lub filą innej placówki. Wówczas dojdzie do zwolnień pracowników, a mieszkańcy Jastrzębia-Zdroju nie będą mieli zapewnionej pełnej opieki medycznej. Wciąż mamy nadzieję, że tego dramatu uda się uniknąć – dodaje Halina Cierpiał.

W jastrzębskim szpitalu na podstawie umów o pracę zatrudnionych jest blisko 900 osób.

aga
źródło foto: flickr.com/hopeless128