Jak odbudować przemysł

Obniżenie podatków, stworzenie systemu finansowania i wspierania inwestycji przemysłowych, promocja ponadzakładowych układów zbiorowych czy reforma systemu kształcenia zawodowego - to najważniejsze propozycje zespołu Komisji Krajowej NSZZ Solidarność ds. rozwoju przemysłu. 
 
- Trwały i zrównoważony rozwój  gospodarczy można budować tylko w oparciu o silny przemysł. To w przemyśle powstają stabilne i dobrze płatne miejsca pracy. Stąd w całej Unii Europejskiej coraz częściej podnoszony jest postulat odbudowy przemysłu, czyli inaczej reindustrializacji gospodarki. Zespół Solidarności wypracował zestaw gotowych rozwiązań, których wdrożenie umożliwiłoby odbudowę polskiego przemysłu - mówi Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności i członek zespołu Komisji Krajowej NSZZ „S” ds. rozwoju  przemysłu. 
 
Pełna treść opracowania zespołu złożony ze związkowców oraz przedstawicieli świata nauki zostanie zaprezentowana podczas październikowego Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ Solidarność w Bielsku-Białej - Liczymy, że tezy w nim zawarte staną się częścią nowej uchwały programowej związku na kadencję 2014-2018 lub też, że stanowisko w sprawie przemysłu zostanie przyjęte przez delegatów w osobnej uchwale - tłumaczy szef śląsko-dąbrowskiej „S”. 
 
Po pierwsze - obniżyć podatki
 
Jednym z głównych elementów raportu zespołu ds. rozwoju przemysłu jest gruntowna reforma polskiego systemu podatkowego. (Pozostałe postulaty zawarte w tym dokumencie będziemy opisywać w kolejnych numerach TŚD). - Poprawa konkurencyjności polskiego przemysłu i całego sektora przedsiębiorstw powinna być ściśle powiązana ze zmniejszeniem obciążeń podatkowych zarówno bezpośrednich jak i pośrednich -  czytamy w opracowaniu związkowego zespołu.
 
W ocenie jego członków jednym z najważniejszych elementów nowej polityki fiskalnej powinno być stopniowe obniżanie akcyzy na energię elektryczną. Koszt energii w Polsce jest jednym z najwyższych w całej Unii Europejskiej, co bezpośrednio przekłada się na konkurencyjność przedsiębiorstw. - Obniżenie akcyzy powinno odbyć się w ramach specjalnych regulacji ustawowych w zależności od struktury kosztów energii w danej gałęzi przemysłu. Proponujemy, aby w perspektywie 3 lat akcyzę na energię zmniejszyć o 50 proc., co spowoduje nie tylko poprawę konkurencyjności przemysłu, ale pozwoli również na inwestycję i tworzenie nowych miejsc pracy, a w kontekście długofalowym zapobiegnie ucieczce sektora energochłonnego poza granice Polski - tłumaczy Kolorz.   
 
Mniejszy VAT i likwidacja PIT 
 
Zdaniem zespołu warunkiem poprawy konkurencyjności przedsiębiorstw jest również obniżenie podatku VAT przy jednoczesnym stopniowym obniżaniu podatku dochodowego od osób fizycznych. - VAT jest podatkiem konsumpcyjnym, a to właśnie od poziomu konsumpcji jest uzależniona duża część polskiego wzrostu gospodarczego. Podwyższanie tego podatku powoduje, że rosną ceny towarów i usług. Ludzie zaczynają mniej kupować, co prowadzi do kolejnego wzrostu cen oraz spadku wpływów budżetowych i koło się zamyka - przekonuje przewodniczący.   
 
Wyeliminować patologie
 
Wpływy budżetowe z tytułu podatku VAT po podwyższeniu jego podstawowej stawki z 22 proc. do 23 proc. z roku na rok maleją. W 2011 roku wyniosły one 120,8 mld zł, natomiast w 2013 roku było to już tylko 114,7 mld  - Obniżka podatku VAT powinna zostać przeprowadzona w dwóch etapach. Pierwszy to obniżenie podstawowej stawki podatku od towarów i usług przy zachowaniu stawek preferencyjnych i jednoczesnym znaczącym obniżeniu podatku PIT. Z kolei drugi etap powinien polegać na wprowadzeniu liniowej stawki podatki VAT przy jednoczesnej być może całkowitej rezygnacji z podatku PIT - wyjaśnia Dominik Kolorz.
 
Jego zdaniem uproszczenie systemu poprzez wprowadzenie liniowej stawki podatku od towarów i usług ograniczyłoby również zjawisko korupcji. - Dzisiaj to czy produkt lub usługa podlega podstawowej czy preferencyjnej stawce podatku VAT zależy w dużej mierze od interpretacji urzędnika, bo system jest potwornie skomplikowany i niejasny. Wylicza się, że powstało już co najmniej kilkadziesiąt tysięcy interpretacji podatkowych VAT. Dzisiaj często jest tak, że jeżeli przedsiębiorca da łapówkę, zapłaci 8 proc. podatku, jak nie da, to zapłaci 23 proc. Jeżeli będzie hardy i nie będzie chciał dać koperty, to każe się mu zapłacić wyższą stawkę podatku za kilka lat wstecz. Obecny system to jedna wielka patologia i narzędzie do niszczenia firm - podkreśla szef śląsko-dąbrowskiej „S”.  
 
Podatek obrotowy zamiast CIT
 
Autorzy raportu zespołu przemysłowego KK wskazują również, iż podatek dochodowy od osób prawnych (CIT) według obecnie obowiązujących zasad jest krzywdzący i niefunkcjonalny. Dlatego też należałoby go zastąpić znacznie prostszym w zastosowaniu i bardziej sprawiedliwym podatkiem obrotowym, którego wysokość byłaby uzależniona od obrotów przedsiębiorstwa.  - Podatek CIT w obecnym kształcie wręcz zachęca do przenoszenia firm do tzw. rajów podatkowych i unikania płacenia podatków w Polsce. Wprowadzenie podatku obrotowego znacznie ograniczyłoby ten proceder. Po drugie podatek obrotowy wyeliminowałby chorą sytuację, w której wielkopowierzchniowe sieci handlowe czy inne firmy międzynarodowe mające swoje oddziały w Polsce, w ogóle nie płacą w naszym kraju podatków, bądź płacą je w śladowych ilościach - zaznacza szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności. 
 
Łukasz Karczmarzyk