Inicjatywa warta wsparcia

Przedstawiciele pracodawców hutnictwa, Solidarności i grupa śląskich parlamentarzystów wspólnie zaapelują do rządu o pomoc dla sektorów energochłonnych. Czy Pana zdaniem taki apel jest potrzebny?
- Wprowadzenie rozwiązań umożliwiających zakładom energochłonnych obniżenie kosztów ponoszonych w związku z dużym zapotrzebowaniem na energię jest jak najbardziej zasadne. Propozycje przedstawione przez Solidarność wpisują się w dyskusję, rozpoczętą jeszcze przed wakacjami na forum sejmowej Komisji Gospodarki. Przedstawiciele energochłonnych gałęzi gospodarki zaprezentowali parlamentarzystom rozwiązania stosowane w innych krajach Unii Europejskiej. Mimo sugestii części posłów przedstawiciele rządu w szczególności Ministra Finansów nie dostrzegli konieczności wprowadzenia analogicznych rozwiązań w Polsce. Dlatego inicjatywa przewodniczącego śląsko-dąbrowskiej Solidarności jest godna poparcia i będzie ważnym głosem w tej dyskusji. Może wreszcie koalicja rządząca, a w szczególności Ministerstwo Gospodarki i Ministerstwo Finansów, zauważą, jak bardzo potrzebne jest wspieranie ważnych sektorów tzw. energochłonnych. To one mają znaczący wpływ na rozwój gospodarki każdego kraju.  Jeżeli polskie przedsiębiorstwa nie będą miały takiego wsparcia, będzie im coraz trudniej konkurować z podobnymi zakładami tzw. starej Unii. Głównym powodem utraty konkurencyjności przez polskie firmy jest fakt, że rządy innych państw wspierają rodzime firmy, obniżając koszty ich funkcjonowania.

Prowadzenie skutecznej polityki gospodarczej powinno być priorytetem każdego rządu …
- W dobie międzynarodowej konkurencji nie można zostawiać krajowych firm samym sobie. Po to jest rząd i Ministerstwo Gospodarki, żeby te firmy wspierać. To są przecież miejsca pracy, a to jest  zasobność mieszkańców. Niestety, rząd Donalda Tuska nie prowadzi żadnej polityki gospodarczej. Nawet niektórzy inwestorzy zagraniczni pytają jak to się dzieje, że tak łatwo mogą wchodzić na nasz rynek, mając pomoc swoich rządów, a polski rząd nie wspiera rodzimych przedsiębiorstw stosownymi rozwiązaniami prawnymi, nie mówiąc już o finansowych. To pokazuje, że kluczowym problemem Polski jest brak wizji rozwoju państwa. Rząd prowadzi skrajnie liberalną politykę i nie poważa dialogu społecznego, co sprawia, że Polska coraz dotkliwiej odczuwa skutki kryzysu. Państwa starej Unii mają podobne problemy, ale zupełnie inaczej je rozwiązują. Aktywnie wspierają swoje przedsiębiorstwa, utrzymując miejsca pracy. Przykładem mogą być Niemcy, które wsparły przemysł stoczniowy, a polskie stocznie zostały pozamykane.

Jedną z najważniejszych kwestii jest też zmiana zapisów unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego …
- W tej kwestii stanowiska Solidarności i PiS-u są zbieżne. Rozwiązania przyjęte przez Unię Europejską już mają negatywny wpływ na polską gospodarkę. PiS podziela stanowisko związku, że trzeba jak najszybciej doprowadzić do renegocjacji pakietu klimatyczno-energetycznego. Źle się stało, że podczas prezydencji Polski w Unii Europejskiej ani premier, ani prezydent nie poruszyli tego tematu na przestrzeni polityki zagranicznej.

Z posłem PiS Grzegorzem Tobiszowskim rozmawiała Agnieszka Konieczny