Fiasko rozmów płacowych w Poczcie Polskiej

22 maja odbyła się kolejna tura rokowań w ramach sporu zbiorowego prowadzonego z zarządem Poczty Polskiej przez działającą w tej firmie Solidarność, ale rozmowy znów zakończyły się fiaskiem. Jak informują przedstawiciele „S”, pracodawca nie przedstawił żadnych propozycji płacowych, które mogłyby zostać zaakceptowane przez pracowników.  
 
– Podkreślił jedynie, że w tym roku nie przewiduje żadnych podwyżek, ale może się zgodzić na nagrody, których wysokość zostanie uzależniona od zaangażowania pracowników. My w dalszym ciągu domagamy się podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych wszystkich pracowników o 500 zł brutto. Trudno więc mówić o jakimkolwiek zbliżeniu stanowisk – mówi Danuta Dyszy, przewodnicząca Organizacji Podzakładowej NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej w Chorzowie.
 
Spór zbiorowy na tle płacowym Organizacja Międzyzakładowa NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej wszczęła z pracodawcą 17 kwietnia. Związkowcy domagają się podwyżki płac zasadniczych wszystkich pracowników o 500 zł brutto.  Podkreślają, że obecne zarobki w Poczcie Polskiej są niskie i nieadekwatne do ciężkiej pracy. Listonosz rozpoczynający pracę zarabia mniej niż 2 tys. zł netto, a stawki pracowników okienek pocztowych są niewiele wyższe.
 
W dniach od 6 do 10 maja w firmie przeprowadzona została akcja „Żółta karta dla zarządu”. W proteście wzięło udział ponad 3/4 pracowników Poczty Polskiej, którzy wykonywali swoje obowiązki w żółtych kamizelkach założonych na ubrania. Przedstawiciele „S” zapowiadają też kolejne protesty. Na 28 maja zaplanowane zostało spotkanie władz związku, podczas którego uzgodnione zostaną szczegóły tych działań.
 
Poczta Polska jest jednym z największych pracodawców w Polsce. Posiada 7,5 tys. placówek i zatrudnia ok. 80 tys. pracowników. 
 
aga