Eliminacja miałów energetycznych zaszkodzi całej gospodarce

Propozycje Ministerstwa Środowiska wyeliminują z rynku znaczną część miałów energetycznych, co znacząco pogorszy sytuację polskiego górnictwa i całej gospodarki – alarmuje Krajowa Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność. 
 
6 lipca górnicza Solidarność zwróciła się do Ministra Środowiska Jana Szyszki o uzasadnienie forsowanych przez resort poprawek do projektu ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw. W ocenie górniczej Solidarności propozycje resortu w istotny sposób godzą w interes polskiego górnictwa. – Rozumiemy potrzebę zaostrzenia norm jakościowych węgla z uwagi na wymagania środowiskowe i konieczność wyeliminowania z obrotu detalicznego odpadów węglowych, których spalanie w domowych instalacjach grzewczych przyczynia się do powstawania tzw. niskiej emisji. Jednak Państwa propozycje zapisów projektu ustawy, według naszych informacji, wyeliminują z rynku znaczną część miałów energetycznych – czytamy w piśmie skierowanym do ministra Szyszki przez KSGWK. 
Jak podkreślają związkowcy chodzi tutaj o surowiec wykorzystywany w przemysłowych instalacjach przystosowanych do spalania gorszych jakościowo węgli w sposób przyjazny dla środowiska. – Państwa propozycje doprowadzą polskie górnictwo węgla kamiennego do poważnych kłopotów ekonomicznych, co będzie skutkowało także problemami całej polskiej gospodarki – zaznaczyli przedstawiciele KSGWK.
 
14 lipca resort środowiska odniósł się za pośrednictwem mediów do pisma górniczej Solidarności. Przedstawiciele ministerstwa wskazali, że projekt nowelizacji ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw dotyczy wyłącznie paliw, które są przeznaczone do użycia w gospodarstwach domowych oraz instalacjach spalania o nominalnej mocy cieplnej mniejszej niż 1 megawat. W ocenie ministerstwa obostrzenia zawarte w projekcie nie dotkną dużych instalacji przemysłowych więc nie powinny mieć większego wpływu na kondycję branży górniczej.
 
Z taką oceną nie zgadza się jednak górnicza Solidarność.– Małe instalacje grzewcze o mocy cieplnej poniżej 1 megawata są wykorzystywane przez przedsiębiorców różnych branż do ogrzewania hal, budynków gospodarczych czy całych zakładów produkcyjnych. Takie instalacje działają też np. w wielu szkołach czy szpitalach. Te wszystkie podmioty gospodarcze i instytucje razem wzięte stanowią istotny segment rynku miałów energetycznych produkowanych przez polskie kopalnie – mówi Jarosław Grzesik, przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego.
 
Obok branży górniczej to właśnie przedsiębiorcy ogrzewający miałami swoje zakłady będą najbardziej poszkodowaną grupą, jeśli propozycje resortu środowiska wejdą w życie. – W zdecydowanej większości te firmy przeznaczyły spore środki na zakup nowoczesnych kotłów spełniających wyśrubowane normy ekologiczne. Jeśli teraz zakaże się im wykorzystywania miałów w celach grzewczych, tak jak chce tego Ministerstwo Środowiska, zostaną one niejako ukarane za swoje proekologiczne inwestycje – podkreśla Jarosław Grzesik.
 
Celem nowelizacji ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw przygotowywanej przez Ministerstwo Energii ma być z jednej strony walka z emisją zanieczyszczeń, a z drugiej ograniczenie importu do naszego kraju niskiej jakości węgla niesortowanego. Tylko w okresie od stycznia do listopada ubiegłego roku do Polski sprowadzono 7,2 mln ton węgla, z czego większość stanowił import z Federacji Rosyjskiej.
 
Górnicza Solidarność wielokrotnie apelowała o przyjęcie regulacji umożliwiających ograniczenie napływu niskiej jakości surowca do Polski. Jednak nowelizacja ustawy w obecnym kształcie, uwzględniająca poprawki resortu środowiska znacząco odbiega od oczekiwań strony społecznej. – Może się okazać, że zamiast w import węgla ustawa uderzy w polskie górnictwo i polskich przedsiębiorców. Na to na pewno nie będzie naszej zgody – wskazuje przewodniczący.
 
łk