Coraz więcej węgla na zwałach, a import wciąż rośnie

Na zwałowiskach kopalń Polskiej Grupy Górniczej znajduje się obecnie pół mln ton węgla. Zwały będą nadal rosnąć, bo spółki energetyczne nie odbierają zakontraktowanego surowca – alarmuje Solidarność w PGG i domaga się wyjaśnień od zarządu spółki.
 
– Zakładowa Organizacja Koordynacyjna NSZZ „Solidarność” Polskiej Grupy Górniczej S.A. jest zaniepokojona rosnącymi zwałami przy kopalniach PGG. Jedną z głównych przyczyn tego stanu rzeczy jest nieodbieranie przez spółki energetyczne zakontraktowanego wcześniej węgla – czytamy w piśmie skierowanym do zarządu PGG 15 kwietnia. 
 
Bogusław Hutek, szef górniczej Solidarności i przewodniczący związku w PGG wskazuje, że do obecnej sytuacji przyczynił się rekordowy import węgla do Polski, który w ubiegłym roku wyniósł niemal 20 mln ton. – Spółki energetyczne „zapchały” się węglem z importu, najprawdopodobniej po to, aby zmusić PGG do obniżenia cen. To do złudzenia przypomina sytuację z lat 2014-2015, gdy polskie górnictwo znalazło się na skraju bankructwa, a przez Śląsk przetoczyła się gigantyczna fala protestów – mówi szef górniczej Solidarności. - Oczekujemy od zarządu PGG informacji dotyczącej tego, jakie działania podjął lub zamierza podjąć  w celu wyegzekwowania kontraktów na dostawę węgla do energetyki oraz jak postępowanie spółek energetycznych wpływa na kondycję finansową naszej spółki – dodaje.
 
Kolejna kwestia poruszona w piśmie do zarządu PGG dotyczy sprzedaży przez spółki Polskiej Grupy Energetycznej i Grupy Enea pochodzących z importu kwalifikowanych paliw, takich jak np. ekogroszek czy kostka. Chodzi o węgiel sprzedawany w sektorze komunalno-bytowym, czyli rynku, na którym Polska Grupa Górnicza uzyskuje znaczącą część przychodów. W ocenie Solidarności w PGG to działanie na szkodę spółki, które jest szczególnie bulwersujące zważywszy na fakt, że zarówno PGE, jak i Enea są akcjonariuszami Polskiej Grupy Górniczej. – Domagamy się informacji od zarządu PGG, czy rozważa powiadomienie odpowiednich służb o działaniach akcjonariuszy oraz czy informacje dotyczące tej kwestii zostały przekazane Radzie Nadzorczej oraz Komitetowi Inwestorów – mówi Bogusław Hutek.
 
Przewodniczący podkreśla, że polskie górnictwo nie jest w stanie konkurować cenowo z węglem sprowadzanym głównie z Federacji Rosyjskiej przede wszystkim ze względu na nadmierne obciążenia fiskalne rodzimego sektora wydobywczego. Branża górnicza jest obciążona 34 różnymi podatkami i innymi daninami publiczno-prawnymi. 9 z nich to podatki opłacane wyłącznie przez górnictwo, którymi nie jest obłożony żaden inny sektor gospodarki. –Kontynuacja szkodliwych działań spółek energetycznych kontrolowanych przez Skarb Państwa spowoduje, że PGG i inne spółki węglowe już niebawem zaczną przynosić straty. Być może to celowe działanie, aby rządzący podobnie jak kilka lat temu zyskali pretekst do likwidacji kopalń i miejsc pracy – wskazuje Hutek. 
 
łk