Chodzi o to zwłaszcza

  • Metoda „na mruczka”

    Metoda „na mruczka”

    Metoda „na mruczka”

    Gdyby prezes całej Polski trzymał w swej krwawej dłoni jakąś pozycję z dziedziny prawa, ekonomii czy politologii, to nic by z tego nie wyszło. Ale ta okładka wszystkich zmyliła i ten tytuł: „Atlas kotów”.

    Czytaj więcej o: "Metoda „na mruczka”"
  • Nauka bywa bezduszna

    Nauka bywa bezduszna

    Nauka bywa bezduszna

    Żaden z naukowców nie zadał sobie trudu dojścia do przyczyn, dla których pan nornik lubi wypić i dlaczego niechętnie wraca wówczas do domu. Nikt nie zapytał go o życiowe problemy i rozterki, nie sprawdził, jak odnosi się do niego małżonka nornica oraz czy ich małe norniki nie traktują go jak starego pierdołę.

    Czytaj więcej o: "Nauka bywa bezduszna"
  • Powrót do przyszłości

    Powrót do przyszłości

    Powrót do przyszłości

    Są w życiu człowieka tak trudne i skomplikowane sprawy, których zdaje mu się, że nie da się załatwić, tkwiąc w abstynencji. A podróżowanie w czasie z pewnością do prostych spraw nie należy. Nawiasem mówiąc, w naszym kręgu kulturowym chyba nie trzeba ciągnąć wykładu w tej kwestii.

    Czytaj więcej o: "Powrót do przyszłości"
  • Zaraźliwa choroba polityków

    Zaraźliwa choroba polityków

    Zaraźliwa choroba polityków

    Warszawocentryczność jest chorobą zaraźliwą, a grupą szczególnie narażoną na tę przypadłość są politycy. Bo niby jesteśmy najgęściej zaludnionym regionem w kraju. Niby z racji tego mamy największą liczbę parlamentarzystów, tylko niestety niewiele z tego wynika.

    Czytaj więcej o: "Zaraźliwa choroba polityków"
  • Dorośli i wieczorynki

    Dorośli i wieczorynki

    Dorośli i wieczorynki

    Gdyby dać im do ręki łopatkę i wiaderko, to mamy murowaną rewolucję w piaskownicy, walenie po łbach, ciągnięcie za włosy, sypanie piaskiem po oczach i rozpaczliwe wzywanie dorosłych na pomoc. Tyle że bardziej dorosłych już nie ma. Oni są najstarsi, a jak dzieci się zachowują, jak dzieci…

    Czytaj więcej o: "Dorośli i wieczorynki"
  • Człowiek uczy się przez całe życie

    Człowiek uczy się przez całe życie

    Człowiek uczy się przez całe życie

    Zawsze myślałem, że jak bezrobocie jest niskie, to znaczy, że gospodarka ma się nieźle. Pracodawcy, aby zatrzymać u siebie pracowników, muszą im podnosić pensje. Pracownicy mają więcej pieniędzy, za które kupują więcej towarów i usług oferowanych przez firmy, a więc i firmy zyskują. Okazuje się, że zdaniem niektórych jest dokładnie na odwrót. 

    Czytaj więcej o: "Człowiek uczy się przez całe życie"
  • Koniec świata przychodzi znienacka

    Koniec świata przychodzi znienacka

    Koniec świata przychodzi znienacka

    Koniec świata przychodzi znienacka, jak złodziej i do każdego indywidualnie. I zawsze, już po wszystkim, świadkowie końca świata opowiadają sobie, że przeczuwali, że coś wisiało w powietrzu, coś błysnęło dwa razy i zgasło. Ale pewności nie mieli. I całe szczęście, że nie mieli. Mając pewność, pozbywasz się nadziei i wiary, że walka do końca ma sens.

    Czytaj więcej o: "Koniec świata przychodzi znienacka"
  • Rynek pracownika?

    Rynek pracownika?

    Rynek pracownika?

    Mnie i Was pewnie też od małego uczono, że żeby dobrze zarabiać, trzeba się pilnie uczyć, zdobyć dyplom i kwalifikacje. Tłuczono nam do głowy, że trzeba mieć w ręku fach. Tymczasem okazuje się, że wystarczy w niej trzymać smycz z psem przymocowanym do drugiego końca. 

    Czytaj więcej o: "Rynek pracownika?"
  • Unijny pomysł na odkurzanie

    Unijny pomysł na odkurzanie

    Unijny pomysł na odkurzanie

    W efekcie nowej dyrektywy urzedników z Brukseli, odkurzacz, który dzisiaj w sklepie kosztuje 300 zł, będzie kosztował 600 zł, ale to już pań i panów z UE pewnie niespecjalnie obchodzi. 

    Czytaj więcej o: "Unijny pomysł na odkurzanie"
  • Szpital dla wariatów

    Szpital dla wariatów

    Szpital dla wariatów

    W każdej pracy prędzej czy później dopadnie Was wrażenie, że jesteście w szpitalu wariatów. Chodzi o to, aby mieć poczucie, że nie jesteście pacjentami, ale co najwyżej pielęgniarzami w tym szpitalu, a najlepiej członkami ekipy budowlańców remontujących ową placówkę, aby i pacjentom, i pielęgniarzom żyło się lepiej.

    Czytaj więcej o: "Szpital dla wariatów"