Chodzi o to zwłaszcza

  • Trzy dekady marszu do Ziemi Obiecanej

    Trzy dekady marszu do Ziemi Obiecanej

    Trzy dekady marszu do Ziemi Obiecanej

    Obserwując te zapasy politycznych błaznów, po pocieszenie sięgam przypominając sobie, że Mojżesz 40 lat musiał krążyć ze swoim ludem po pustyni, aby całe skażone niewiernością Bogu pokolenie wymarło, zanim dotrze do Ziemi Obiecanej. To niestety nie oznacza, że nam została jeszcze tylko dekada. W Biblii 40 lat to innymi słowy baaardzo, baaardzo długo.

    Czytaj więcej o: "Trzy dekady marszu do Ziemi Obiecanej"
  • Skup pan butelkę

    Skup pan butelkę

    Skup pan butelkę

    Pacholęciem byłem, gdy problem skupu butelek spędzał sen z powiek najwyższym czynnikom państwowym w PRL. Problem ten przerósł też nową, demokratycznie wybraną władzę. Chciałbym, aby moje dzieci żyły w kraju, w którym problem skupu butelek przestał być tematem dziennikarskich dociekań i felietonów

    Czytaj więcej o: "Skup pan butelkę"
  • Europosłowie i eurolenie

    Europosłowie i eurolenie

    Europosłowie i eurolenie

    Okazuje się więc, że czasem udaje się wywalczyć coś konkretnego, co niekonieczne jest na rękę największym europejskim mocarstwom, a nawet godzi w ich interesy. Potrzebna jest do tego determinacja, wytrwałość, mocne merytoryczne argumenty i umiejętność „sprzedania tematu” opinii publicznej.

    Czytaj więcej o: "Europosłowie i eurolenie"
  • Kury lisa zadziobały

    Kury lisa zadziobały

    Kury lisa zadziobały

    W klasycznej historii o lisie buszującym w kurniku ani kura, ani kogut nie mają najmniejszych szans. Zdarza się, że ofiara nawet nie zdąży zagdakać, ni zapiać. Niemniej życie potrafi napisać historie, o których nawet baśniopisarzom się nie śniło.

    Czytaj więcej o: "Kury lisa zadziobały"
  • Dopóki nie zobaczę, to nie uwierzę

    Dopóki nie zobaczę, to nie uwierzę

    Dopóki nie zobaczę, to nie uwierzę

    Od paru dni dosłownie nic mi się nie chce. Nawet nie chcieć też mi się nie chce. Popołudniami senność mnie ogarnia, przedpołudniami zresztą też. W nocy śpię, ale gdybym nie spał, pewnie też by mnie senność straszliwa ogarniała. Najchętniej bym ten czas, to cholerne wiosenne zmęczenie przespał, ale nie mogę.  Muszę parę ważnych spraw ku chwale Ojczyzny dokończyć.

    Czytaj więcej o: "Dopóki nie zobaczę, to nie uwierzę"
  • A jeśli nie mam działki po dziadku?

    A jeśli nie mam działki po dziadku?

    A jeśli nie mam działki po dziadku?

    Wróg już dawno został wskazany, jest jeden – to górnictwo węgla kamiennego. Więc nie ma co trawić czasu na gadanie. Trwa polowanie z nagonką i koniec. Węgiel jest zły, najgorszy ze wszystkiego. To dogmat i koniec dyskusji. 

    Czytaj więcej o: "A jeśli nie mam działki po dziadku?"
  • Jak wytłumaczyć samorządowcom, co to transport publiczny?

    Jak wytłumaczyć samorządowcom, co to transport publiczny?

    Jak wytłumaczyć samorządowcom, co to transport publiczny?

    W Jastrzębiu-Zdroju i okolicach jak w soczewce możemy poobserwować skutki radosnej twórczości samorządowców w tak kluczowej dla normalnego funkcjonowania cywilizowanego kraju dziedzinie, jaką jest transport publiczny. To też, nawiasem mówiąc, doskonały przykład, ile jest warta wiara w skuteczną terapię klapsami tzw. niewidzianej ręki rynku.

    Czytaj więcej o: "Jak wytłumaczyć samorządowcom, co to transport publiczny?"
  • Okresowa fikcja zbiorowa

    Okresowa fikcja zbiorowa

    Okresowa fikcja zbiorowa

    Nie wiem, kto jest odpowiedzialny za szopkę zwaną badaniami okresowymi. Pewnie wiele lat temu był to wspólny wysiłek ministerstwa zdrowia i resortu pracy. Być może autor tych przepisów dostał za nie awans lub chociaż jakąś przyjemną premię. Nie wiem jak było. Mogę tylko snuć domysły.

    Czytaj więcej o: "Okresowa fikcja zbiorowa"
  • Brak umiaru, brak rozumu i brak jaj

    Brak umiaru, brak rozumu i brak jaj

    Brak umiaru, brak rozumu i brak jaj

    Amnezja to choroba zawodowa posłanek i posłów. Nagle się zapomina i uparcie się nie pamięta, że właśnie za takie „sprawowanie władzy” ową władzę się traci. Otrzeźwienie zwykle przychodzi za późno, choć symptomy choroby były widoczne od dawna. Prawda, chłopy?

    Czytaj więcej o: "Brak umiaru, brak rozumu i brak jaj"
  • Opowieść wigilijna

    Opowieść wigilijna

    Opowieść wigilijna

    Śmiejemy się z dzieci, że to rzekomo im Święta Bożego Narodzenia kojarzą się głównie z prezentami pod choinką. Tymczasem tak naprawdę to my, gorzej niż dzieci, dajemy się uwieść prezentowemu i konsumpcyjnemu szaleństwu.

    Czytaj więcej o: "Opowieść wigilijna"