Chodzi o to zwłaszcza

  • Warto pamiętać i przypominać

    Warto pamiętać i przypominać

    Warto pamiętać i przypominać

    Nie jestem na tyle naiwny, żeby wierzyć, że ktokolwiek wypłaci nam odszkodowanie za ten gigantyczny potencjał gospodarczy, naukowy i społeczny, który udało nam się zbudować w II RP i który został nam bezpowrotnie odebrany w 1939 roku. Pamiętać i przypominać o nim przy każdej okazji jednak warto.

    Czytaj więcej o: "Warto pamiętać i przypominać"
  • Kapitał jednak ma narodowość

    Kapitał jednak ma narodowość

    Kapitał jednak ma narodowość

    Okazuje się, że wbrew temu co przez ostatnie dekady tłukli nam do głowy różni mądrale, kapitał jednak ma narodowość i jest z reguły bardzo przywiązany do swojego paszportu. Okazuje się też, że w wielkiej, szczęśliwej europejskiej rodzinie najbogatsi krewni potrafią twardo bronić swojego majątku, swoich przedsiębiorstw i miejsc pracy.

    Czytaj więcej o: "Kapitał jednak ma narodowość"
  • Presja ma sens

    Presja ma sens

    Presja ma sens

    Projekt ustawy o nowym podatku paliwowym trafił do kosza. Rządzący mogą się pochwalić, że słuchają obywateli. Obywatele mogą powiedzieć, że rządzący słuchają się ich. Jednym słowem wszyscy powinni być zadowoleni. Przynajmniej do czasu, kiedy ci pierwsi znowu poczują się zbyt pewnie i znowu przyjdzie im ochota, żeby zabawić się z nami w ciuciubabkę.
    Czytaj więcej o: "Presja ma sens"
  • Wszystko może się jeszcze na coś przydać

    Wszystko może się jeszcze na coś przydać

    Wszystko może się jeszcze na coś przydać

    Rzadko kibicuję unijnym urzędnikom, ale w tym przypadku ściskam za nich mocno kciuki. Dziadek miał rację twierdząc, że nie należy niczego spisywać na straty, bo wszystko może się kiedyś na coś przydać. Okazuje się, że dotyczy to nawet Parlamentu Europejskiego. Kto by pomyślał?

    Rzadko kibicuję unijnym urzędnikom, ale w tym przypadku ściskam za nich mocno kciuki. Dziadek miał rację twierdząc, że nie należy niczego spisywać na straty, bo wszystko może się kiedyś na coś przydać. Okazuje się, że dotyczy to nawet Parlamentu Europejskiego. Kto by pomyślał?

    Czytaj więcej o: "Wszystko może się jeszcze na coś przydać"
  • Brązowe krowy dają czekoladowe mleko

    Brązowe krowy dają czekoladowe mleko

    Brązowe krowy dają czekoladowe mleko

    17 mln dorosłych mieszkańców Stanów Zjednoczonych, jest przekonanych, że bardzo popularne w tym kraju czekoladowe mleko zawdzięczamy brązowym krowom. To tak jakby co drugi mieszkaniec naszego kraju wierzył, że słoninę robi się ze słonia

    Czytaj więcej o: "Brązowe krowy dają czekoladowe mleko"
  • Z Księżyca na Ziemię

    Z Księżyca na Ziemię

    Z Księżyca na Ziemię

    Zostać kosmonautą to był jeden z moich przedszkolnych planów na życie, choć chciałem też zostać czołgistą, kolarzem, płetwonurkiem, kierowcą autobusu PKS i listonoszem, bo bardzo mi się podobał jego mundur oraz wypełniona przesyłkami i pocztówkami torba.

    Czytaj więcej o: "Z Księżyca na Ziemię"
  • Czyja to wina?

    Czyja to wina?

    Czyja to wina?

    Okazuje się, że w miejscach, w których zlikwidowano fotoradary, liczba wypadków wzrosła o 10 proc., rannych o 12 proc., a zabitych o 6 proc. W miesiącach letnich, gdy noga na pedale gazu jest znacznie cięższa niż w innych porach roku, wypadków było więcej o 24 proc. 

    Czytaj więcej o: "Czyja to wina?"
  • Co Polacy kochają?

    Co Polacy kochają?

    Co Polacy kochają?

    Ostatnio obok nagłówków kuszących zdaniem, że Polacy coś tam pokochali, pojawiły się nowe, mówiące, że Polacy są na coś wściekli. W dalszej części tekstu jest takie samo robienie wody z mózgu, ale tytuł trafia do tych, którzy kochają narzekać, że Polacy kochają narzekać

    Czytaj więcej o: "Co Polacy kochają?"
  • Warto być sceptycznym

    Warto być sceptycznym

    Warto być sceptycznym

    Przez wygodnictwo pozwalamy, aby inni myśleli za nas. W niećwiczonym mózgu obumierają neurony i stajemy się coraz durniejsi zupełnie dosłownie.

    Czytaj więcej o: "Warto być sceptycznym"
  • Witamy na tym świecie

    Witamy na tym świecie

    Witamy na tym świecie

    Zważyć, zmierzyć, ponumerować, zarejestrować, zaszufladkować. Ludzki padół wita nowo narodzone dzieci łzami szczęścia rodziców i uśmiechem położnych, ale już za progiem na maluchy czai się biurokracja. Najpierw szpitalna. Wpisuje wagę, wzrost, punktację w skali Apgar. Dwa celne wkłucia i ponownie do mamusi. Dane nowego obywatela trafiły do kartoteki. Machina ruszyła. 
    Czytaj więcej o: "Witamy na tym świecie"