Bez zwolnień na pyrzowickim lotnisku

Mimo że niemal wszystkie samoloty pasażerskie zostały uziemione już w pierwszych dniach rozprzestrzeniania się koronawirusa w Polsce, a branża lotnicza pogrążyła się w kryzysie, pyrzowickie lotnisko uniknęło zwolnień. 1 maja pracownicy firmy zostali objęci Tarczą Antykryzysową.
 
Porozumienie antykryzysowe podpisane przez organizacje związkowe z pracodawcą zakłada obniżenie wymiaru czasu pracy o 20 proc., proporcjonalne zmniejszenie wynagrodzeń oraz trzymiesięczne gwarancje zatrudnienia. Jeden z zapisów tego dokumentu dotyczy pracowników, którym w czasie obowiązywania porozumienia, wygasną umowy na czas określony. – Z tymi osobami podpisane zostaną nowe umowy, co oznacza, że dalej będą pracować. Pracodawca zobowiązał się także do wypłacenia w czerwcu drugiej transzy nagrody za zeszły rok, tzw. „trzynastki”. To przynajmniej częściowo zrekompensuje obniżki wynagrodzeń –  mówi Arkadzisz Derebisz, przewodniczący „Solidarności” na lotnisku.
 
Branża bardzo mocno odczuwa skutki pandemii. Połączenia pasażerskie zostały niemal zupełnie zawieszone, działa jedynie ruch cargo. –  Liczymy, że w czerwcu ruch lotniczy zacznie stopniowo wracać, ale należy się spodziewać, że będzie on znacznie mniejszy, niż przed epidemią – zaznacza przewodniczący zakładowej „S”. Dodaje, że od początku epidemii pracodawca zapewniał, że jego głównym celem jest utrzymanie miejsc pracy. – Cały czas podkreślał, że nie będzie zwalniał ludzi, bo nie po to inwestował w szkolenia pracowników, żeby się ich teraz pozbywać – mówi Derebisz.
 
Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice w Pyrzowicach zarządza Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze S.A. Firma zatrudnia blisko 440 osób. Są to m.in. pracownicy administracji i obsługi lotniskowej oraz służby ochrony lotniska.
 
ak
źródło foto:commons.wikipediaorg/CC BY-SA 4.0/zetpe0202