Będzie protest w ArcelorMittal Poland?

8 lipca związki zawodowe działające w ArcelorMittal Poland wezwały zarząd spółki do wycofania się z decyzji o czasowym wyłączeniu wielkiego pieca oraz stalowni w krakowskiej hucie należącej do koncernu. Związkowcy zapowiedzieli przeprowadzenie akcji protestacyjnej, jeśli w ciągu dwóch tygodni nie dostaną od pracodawcy satysfakcjonującej  odpowiedzi na zgłoszone postulaty.
 
Zamiar zawieszenia części produkcji krakowskiej huty władze ArcelorMittal Poland zapowiedziały w maju tego roku. W piśmie zaadresowanym do prezesa zarządu i dyrektora generalnego AMP Geerta Verbeecka związkowcy zwrócili uwagę, że od tego czasu, warunki zewnętrzne funkcjonowania tego zakładu uległy znaczącej zmianie. Chodzi przede wszystkim o przyjęcie przez rząd projektu ustawy o systemie rekompensat dla przemysłów energochłonnych. Jednym z głównych beneficjentów wsparcia ma być właśnie branża hutnicza, w tym również zakłady należące do AMP.
 
Przedstawiciele organizacji związkowych wskazują również, że zarząd AMP do tej pory nie poinformował strony społecznej, kiedy i na jak długo ma zostać wyłączona część surowcowa krakowskiej huty oraz co stanie się z zatrudnionymi tam pracownikami.  - W dalszym ciągu nie otrzymaliśmy żadnych informacji ilu pracowników pozostanie na dotychczasowych miejscach pracy, ilu pracowników będzie zatrudnionych na innych stanowiskach pracy, ile osób i na jak długo będzie musiało skorzystać z tzw. postojowego. Prowadzone rozmowy z HR oraz propozycje zabezpieczenia pracowników są bardzo ogólne nie zawierają konkretnych rozwiązań – czytamy w stanowisku podpisanym przez liderów związków zawodowych działających w AMP.
 
 
Brak tych informacji powoduje – w ocenie związkowców – narastanie frustracji wśród pracowników. - Dlatego jeszcze raz wzywamy do wycofania się z decyzji o czasowym wyłączeniu pracy wielkiego pieca oraz stalowni. Jednocześnie domagamy się zorganizowania w trybie pilnym spotkania z Pana udziałem – napisano w piśmie zaadresowanym do prezesa Verbeecka.
 
Związkowcy zastrzegli, że jeżeli w ciągu dwóch tygodni nie otrzymają satysfakcjonującej pracowników odpowiedzi na przesłane stanowisko, będą zmuszeni do podjęcia bardziej radykalnych działań w obronie miejsc pracy i przeprowadzenia akcji protestacyjnej. 
 
łk