Będą podwyżki i nowa ustawa dla pracowników sądów

Akcje protestacyjne Solidarności pracowników sądownictwa przyniosły wymierne efekty. W projekcie przyszłorocznego budżetu przewidziano środki na podwyżki wynagrodzeń dla tej grupy zawodowej. Związkowcy wspólnie z resortem sprawiedliwości mają też opracować nową ustawę regulującą warunki pracy w sądach i prokuraturze. 
 
13 listopada przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów demonstrowało ok. 2 tys. pracowników sądownictwa i prokuratury, domagając się podwyżek płac. W tym dniu akcja protestacyjna została też przeprowadzona w siedzibach sądów w całym kraju. 
 
Wcześniej Ministerstwo Sprawiedliwości zaproponowało zapisanie środków na podwyżki w przyszłorocznym budżecie, ale propozycja ta nie uzyskała akceptacji resortu finansów. Istniało spore ryzyko, że wynagrodzenia pracowników sądów nie będących sędziami w 2018 roku po raz kolejny będą zamrożone. Jak wskazuje Solidarność, ok. 40 proc. z nich nie miało żadnej podwyżki od 10 lat. – Nasza manifestacja przyniosła realne skutki. Sejmowa Komisja Finansów Publicznych, zaakceptowała dodatkowe środki na wynagrodzenia. Jednak ich wysokość wciąż jest niezadowalająca. W przeliczeniu na etat to zaledwie ok. 70 zł netto. My domagamy się, aby ta kwota wynosiła ok. 340 zł. W najbliższym czasie będziemy wnioskować do Ministra Finansów o spotkanie w tej sprawie – mówi Edyta Odyjas, przewodnicząca Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ Solidarność Pracowników Sądownictwa. 
 
Obok kwestii płacowych kolejnym postulatem Solidarności pracowników sądownictwa jest opracowanie nowej ustawy o pracownikach sądów i prokuratury oraz aktów wykonawczych do tej ustawy. – Domagamy się przede wszystkim jasnego określenia ścieżek awansu w sądownictwie, która obecnie praktycznie nie istnieje. Kolejna kwestia to ogromna rozpiętość widełek płacowych dla poszczególnych stanowisk, która sprawia, że wynagrodzenia pracowników wykonujących te same zadania w poszczególnych sądach różnią się nawet o 2 tys. zł. Uregulowania wymaga też m.in. kwestia pracy w nadgodzinach w sądownictwie. Dzisiaj pracujemy często po kilkanaście godzin dziennie i w weekendy bez żadnego dodatkowego wynagrodzenia – wskazuje przewodnicząca. 
 
W ocenie związkowców skutkiem nieprawidłowości wynikających ze złych przepisów regulujących warunki pracy w sądownictwie jest ogromna rotacja pracowników w tych instytucjach. Jak wynika z raportu opracowanego przez sądowniczą Solidarność, tylko w ciągu ostatnich 3 lat z sądów odeszło ponad 17 tys. asystentów sędziów, urzędników i pracowników obsługi. Liczba ta nie uwzględnia odejść na emerytury. – Po naszej manifestacji wreszcie pojawiła się szansa na zmianę tej sytuacji. Uzgodniliśmy z Ministerstwem Sprawiedliwości, że przygotujemy własny projekt ustawy o pracownikach sądów i prokuratury. Z kolei na początku przyszłego roku rozpocznie pracę zespół roboczy złożony z przedstawicieli resortu oraz strony społecznej, którego zadaniem będzie wypracowanie ostatecznego kształtu nowej ustawy – dodaje przewodnicząca.
 
Łukasz Karczmarzyk